Mega Drive nigdy nie mógł konkurować z Super Nintendo pod pewnymi aspektami graficznymi. Konsola Sega mogła normalnie wyświetlać 64 jednoczesne kolory z palety 512, w porównaniu do 256 z palety 32 768 u rywala.
Nie było też odpowiednika trybu Mode 7, który pozwalałby obracać i skalować całe tło, a konsola mogła wyświetlać mniej warstw tła.
W zamian mógłby obsłużyć więcej duszków i robić to szybciej niż SNES, a ponadto miał wyższą poziomą rozdzielczość ekranu.
Najlepsi twórcy nauczyli się zmieniać te ograniczenia w techniki: dithering zlewający się na telewizorze CRT, niezależne przewijanie poszczególnych linii obrazu, postacie i przeciwnicy zbudowani z wielu sprite’ów oraz szybki procesor wykorzystywany do utrzymania wysokiego tempa akcji.
Wiesz, co Nintendon’t.
I wielokrotnie im się to udawało. W tym artykule przedstawiam dziesięć najlepszych i pięć innych wyróżnień.
Rozważania
Ranking ten nie mierzy, która gra była najbardziej rewolucyjna w momencie premiery, ale raczej jak w przypadku 10 gier na Super Nintendo z najlepszą grafiką, Ceniłem przede wszystkim wygląd czyli gra w ruchu:
- Rozmiar i definicja duszków.
- Jakość animacji.
- Projekt artystyczny.
- Efekty.
- Liczba elementów.
- Płynność.
- Umiejętność budowania spójnego świata.
Dlatego pojawiają się bardzo różne technicznie gry, a inne cuda techniczne są pomijane.
Również Musimy unikać mylenia złożoności technicznej z lepszą grafiką. To nie to samo.
Dlatego The Adventures of Batman & Robin Zawiera więcej efektów specjalnych niż większość tej listy – to niewątpliwie jeden z technicznych pułapów konsoli – ale nie zawsze wie, jak z nich skorzystać na ekranie.
Lub Panorama Cotton, co pozwala na niezwykłe skalowanie za pomocą oprogramowania, bez większego znaczenia.
Pokaz możliwości technicznych może budzić podziw i wymagać ogromu umiejętności oraz pracy, ale nie czyni to z niego automatycznie jednej z dziesięciu najładniejszych gier na konsolę.
Oto one.
10. Ecco: The Tides of Time
Opracowany przez Novotrade i opublikowany przez Sega w 1994 roku.
Dwie gry o delfinie Ecco były wyjątkowe. Wiedział o tym każdy, kto włożył jeden z kartridży do Mega Drive’a — albo nawet Game Geara — i pograł przez pięć minut.
Podczas gdy większość gier na Mega Drive próbowała przyciągać uwagę szybkością i eksplozjami, Ecco: The Tides of Time a jego prequel zrobił coś innego i trudniejszego: przybliżyć wiarygodne dno morskie do naszych telewizorów z lat dziewięćdziesiątych i przekształcić je w piękne, a jednocześnie dziwne i groźne miejsce.
Ecco porusza się wyjątkowo płynnie. Przyspiesza, skręca, wyskakuje z wody i wysyła sygnały sonaru, świetnie wpisując się w dopracowane i bardzo zróżnicowane otoczenie.
Ponadto rośliny się poruszają, zwierzęta i wrogowie zajmują różne głębokości, a duszki są najlepsze na konsoli.
Z drugiej strony duże, puste przestrzenie wzmacniają atmosferę, która przechodzi od kontemplacji dna morskiego do science fiction niemal bez Twojej wiedzy, w bardzo udanym przejściu, ale trudnym do wyjaśnienia słowami. Pozostań przy tym, co było jedna z tych gier, które wywołują wrażenia zupełnie odmienne od zwykłych. Trochę jak Journey na PS3, aby dać ci bardziej aktualne odniesienie na wypadek, gdybyś w to grał.
Kontynuacja jest jaśniejsza i bardziej zróżnicowana niż pierwsza Ecco the Dolphin. Dodaj transformacje, większe stworzenia, przyszłe scenariusze i pseudotrójwymiarowe fazy, w których delfin przemieszcza się w kierunku horyzontu przez pierścienie. Sekcje te, choć nie zawsze idealnie płynne, Byli zaskakujący, tym bardziej na konsoli bez natywnego skalowania.
Pierwsza gra wywarła większy wpływ, ponieważ wprowadziła ten niespotykany wcześniej wszechświat. Jednakże, The Tides of Time Oferuje bardziej zdefiniowane tła, więcej efektów i większą różnorodność, nie tracąc przy tym niepokojącej atmosfery oryginału.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, z rezerwą, bo podwodny świat wciąż fascynuje, ale labirynty i poziom trudności wymagają więcej cierpliwości niż jakakolwiek inna gra.
9. Vectorman
Opracowany przez BlueSky Software i opublikowany przez Sega w 1995 roku.
To była odpowiedź Sega na Donkey Kong Country z SNES'a. Wykorzystuje tę samą technologię wstępnie renderowanej grafiki i stosuje ją do robota składającego się z wyrenderowanych kul, które mogą poruszać się niezależnie.
Czy wynik jest równie dobry? Cóż, szczerze mówiąc, prawda jest taka, że nie. Trylogia DKC miała wszystko – grafikę, rozgrywkę, dźwięk, charyzmę – a Vectorman, nie będąc wcale złą grą, jest jak kuzyn AliExpress.
To nie znaczy, że był to cud w Mega Drive, zwłaszcza jeśli o tym mówimy oświetlenie. Błyski broni zmieniają wygląd bohatera, niektóre poziomy stopniowo zmieniają go w sylwetkę, a tła industrialne wykorzystują podświetlenie i cienie, aby stworzyć głębię.
Druga część wprowadziła lepiej animowane owady, bardziej naturalne kolory i większą różnorodność środowisk, ale straciła część industrialnej tożsamości i zaskakującą obróbkę świetlną oryginału.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Z pewnymi zastrzeżeniami. To dobra gra i imponujący pokaz technicznych możliwości, ale Mega Drive ma ciekawsze platformówki.
8. Aladdin
Opracowany przez Virgin Games i opublikowany przez Sega w 1993 roku.
Przed Earthworm Jim Pokazali to David Perry i kilku jego przyszłych współpracowników Shiny postać z kreskówki mogłaby zachować swoją osobowość we wkładzie.
Artyści Disneya stworzyli oryginalne animacje, które później zostały zdigitalizowane, pokolorowane i dostosowane do ograniczeń Mega Drive.
Aladdin nie ogranicza się do biegania, skakania i atakowania, jak większość ówczesnych bohaterów platformowych. Jego ciało przekazuje elastyczność, rozciąga się, traci równowagę i przyjmuje przesadne pozy.
Wrodzy strażnicy przyjmują każde trafienie tak, jak w filmie, a nawet podstawowa akcja, taka jak rzucenie jabłkiem, zawiera więcej klatek ruchu, niż jest to potrzebne.
Mówiąc o innych adaptacjach Disneya, Mickey Mania później przewyższył go różnorodnością, paralaksą i efektami imitującymi rotacje, podczas gdy The Lion King oferowałoby bardziej naturalistyczne tła i doskonałą animację zwierząt. Jednak żadna z nich nie integruje dziś tak dobrze aspektu filmu Disneya z elastyczną i grywalną platformą.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, ponieważ animacje zachowują całą swoją osobowość, a projekt jest nadal świetny. Świetna platformówka tamtych czasów.
7. Comix Zone
Opracowany przez Sega Technical Institute i opublikowany przez Sega w 1995 roku.
Jedna z najbardziej zaskakujących i różnych gier tamtych czasów.
Próbuje zmieścić kadry z komiks w kartridżu — i naprawdę mu się to udaje.
Comix Zone to bijatyka, w której jej bohater, Sketch Turner, przeskakuje pomiędzy panelami, łamie ich marginesy, odrywa fragmenty papieru i słucha, jak wrogowie odpowiadają dymkami.
To jest rozbijanie czwartej ściany.
Pomysł determinuje grafikę. Każdy ekran musi pełnić funkcję grywalnego scenariusza i rysowanej strony. Zastosowanie czarnych konturów, intensywnych kolorów i kreskowania wpisuje się w tani druk komiksu z lat 90., a jednocześnie maskuje ograniczenia kolorystyczne konsoli.
Dodatkowo Sketch jest jedną z najlepiej animowanych postaci ludzkich w Mega Drive. Jego różne ciosy, pozy i działania przewyższają inne mity, takie jak Streets of Rage 2.
Na dzień dzisiejszy nie ma drugiej gry, która wyglądałaby tak jak ta.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, z zastrzeżeniami, bo jego winietowy świat pozostaje wyjątkowy i zaskakujący, choć poziom trudności i niektóre decyzje bojowe frustrują.
6. Earthworm Jim 2
Opracowany przez Shiny Entertainment i opublikowany przez Playmates Interactive w 1995 roku.
Znajdował się na liście Super Nintendo i znajduje się na liście Mega Drive. Oto jak dobra była grafika w tej grze.
Obie wersje się różniły: SNES oferował większą paletę kolorów, natomiast wydanie na Mega Drive nadrabiało lepszą animacją i wyższą rozdzielczością.
Poza tym to, co zostało powiedziane, ma tutaj zastosowanie: Shiny użył swojego systemu Animotion do przenoszenia tradycyjnych rysunków na konsole. Bohater posiada liczne animacje, wykonuje pozy, reakcje i przejścia, niepotrzebne do zabawy, ale świetne od strony wizualnej.
Druga część dodaje transformacje, spadochron śluzowy, zupełnie inne ruchy i fazy, które raz po raz zmieniają mechanikę.
Tutaj należy to powiedzieć Earthworm Jim 2 pomija kolejnego wspaniałego graficznego przedstawiciela konsoli: Pitfall: The Mayan Adventure. To kolejna platformówka akcji z tej samej szkoły świetnych postaci i starannych animacji. Harry porusza się świetnie, ale Earthworm Jim 2 wyprzedza ją, ponieważ jego animacja wygląda jak ożywiona kreskówka.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Z niuansami: jest to dobra platformówka, a jej animacja i humor pozostają wyjątkowe, chociaż trudność i nieco sztywne sterowanie polecają ją tylko miłośnikom gatunku.
5. The Story of Thor
Opracowany przez Ancient i opublikowany przez Sega w latach 1994-1995, w zależności od terytorium.
The Story of Thor –Beyond Oasis w Ameryce Północnej – wizualnie bardziej przypomina bijatykę niż grę RPG. Unikając typowego problemu 16-bitowych gier RPG, w których małe postacie powtarzają trzy ruchy na mniej lub bardziej pięknym i mniej lub bardziej wyszukanym tle.
Ali, główny bohater, jest duży, wcale nie sztywny i potrafi łączyć ciosy, kopnięcia, skoki i ataki bronią. Wrogowie są również duzi i dobrze animowani, a bossowie, zwłaszcza wąż i smok, podnoszą poprzeczkę powyżej średniej w przygodach z góry.
Wreszcie sceneria jest zróżnicowana i atrakcyjna: plaże, pałace, jaskinie i lasy pełne drobnych szczegółów.
Krótko mówiąc, to oprawa wizualna najwyższej klasy: najładniejsze action RPG na tej konsoli, a być może na każdym systemie 16-bitowym.
Nawiasem mówiąc, jego kontynuacja –The Story of Thor 2 (tzw The Legend of Oasis w Ameryce Północnej – podnosi poziom jeszcze bardziej, ale jest to gra autorstwa Sega Saturn, 32-bitowej gry firmy Hedgehog.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Absolutnie, ponieważ walka, animacja i świat są nadal atrakcyjne, chociaż przygoda mogłaby lepiej wyjaśnić niektóre systemy. Ma szybkie tempo i grę, której ukończenie nie zajmie dużo czasu.
4. Gunstar Heroes
Opracowany przez Treasure i opublikowany przez Sega w 1993 roku.
Najlepsza gra Mega Drive jest także jedną z najbardziej zaskakujących graficznie.
Treasure, świetny i innowacyjny programista 2D, nie potrzebował chipa obrotowego ani dodatkowego procesora, aby wypełnij ekran wrogami, eksplozjami i strukturami, które wyglądają trójwymiarowo.
Wymyślił i opracował sprytne rozwiązania, takie jak budowanie wielu postaci przy użyciu niezależnych duszków i przesuwanie każdego elementu jako części przegubowej figury.
Seven Force jest najlepszym przykładem: boss złożony z bloków, który podczas walki przybiera siedem różnych postaci. Nie wykorzystuje ogromnych duszków, ale system elementów, które obracają się i zmieniają pozycję, przekształcając się w żołnierza, tygrysa, ptaka lub broń.
Reszta gry utrzymuje ten poziom graficzny, z obracającymi się platformami, tunelami symulującymi głębokość, mnóstwem wrogów i jednoczesnymi eksplozjami oraz ogromnymi, odkształcalnymi statkami i bossami, jakich nie widziałeś wcześniej w innych grach.
Następnie The Adventures of Batman & Robin później wzorowało się na tej grze, dodając jeszcze więcej paralaksy, skalowania i obrotów. Mniejsze postacie i mniej wyrazisty kierunek artystyczny sprawiają jednak, że całość wypada nieco słabiej pod względem technicznym i graficznym, choć nadal warto ją zobaczyć.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, absolutnie. Graficznie nie jest to Metal Slug, ponieważ konsola tego nie zapewnia, ale nadal jest to jedna z najlepszych gier w historii polegających na strzelaniu i strzelaniu w trybie współpracy.
3. Sonic 3 & Knuckles
Opracowany przez Sega Technical Institute z japońskim zespołem kierowanym przez Yuji Naka i Hirokazu Yasuhara i opublikowany przez Sega na dwóch wkładach w 1994 roku.
Stajemy na podium z jedną z najbardziej zaskakujących prac w systemie. I wkład Sonic & Knuckles Miał górne gniazdo, które pozwalało na umieszczenie innych wkładów z serii na górze, aby uzyskać nowe funkcje, takie jak zabawa Knucklesem w Sonic 2 i inne fazy bonusowe Sonic The Hedgehog.
Tutaj opowiadam o kombinacji Sonic & Knuckles z Sonic 3. Obie gry zostały pomyślane jako jedna przygoda, chociaż zostały opublikowane osobno ze względu na harmonogram i problemy z wydajnością.
Jest to graficzne zwieńczenie oryginalnego dwuwymiarowego Sonica. Utrzymuje szybkość swoich poprzedników, ale dodaje większe etapy, przeprojektowanych bohaterów, ogromnych bossów i niezwykłą ilość animacji scenicznych.
Wyspa Aniołów zaczyna się od jasnej dżungli, a kończy w płomieniach. Hydrocity miesza wodę, symulowane przezroczystości i bardzo szybkie ruchy. IceCap wykorzystuje śnieg i duże stoki. Sandopolis zmienia światło, wywołuje burze i wypełnia ruiny duchami.
Poziomy nie są już abstrakcyjnymi obwodami, ale posiadają przestrzenną i narracyjną ciągłość, której brakowało w poprzednich odsłonach: Robotnik niszczy dane miejsce, a następnie postacie spadają do kolejnego obszaru lub krajobraz zmienia się w trakcie gry. Fazy są bardziej połączone.
Graficznie tła wykorzystują wiele warstw i przewijane linie, aby uzyskać głębię, nawet gdy Sonic ściga się po ekranie.
Żaden poprzedni Sonic nie łączy w scenariuszach tak wielu kolorów, różnorodności, szybkości i szczegółów
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, ponieważ jego szybkość, design i różnorodność zachowują całą energię, zwłaszcza gdy obie połowy są rozgrywane jako jedna gra. Oczywiście, jako same platformy, być może Sonic 2 jest o krok wyżej. Możesz także wypróbować wspaniały i bardziej nowoczesny model Sonic Mania.
2. Thunder Force IV
Opracowany i opublikowany przez Technosoft w 1992 roku.
Thunder Force IV Dla wielu jest to najlepsza strzelanka generacji 16-bitowej. Ponieważ ma wszystko. To pokazuje, jak dobrze procesor konsoli Sega radził sobie ze sprite'ami.
Premiera w 1992 roku jest niemal równie zaskakująca jak grafika. Wiele gier z tej listy potrzebowało ostatnich lat rynkowego życia Mega Drive’a, aby w pełni opanować sprzęt; Technosoft stworzył jedną z jego największych wizytówek niezwykle wcześnie.
Słowo klucz to ambicja. Robić wielkie i różne rzeczy.
Na początek statek może poruszać się w pionie w poziomach poziomych znacznie wyższych niż ekran. Oznacza to, że w miarę wznoszenia się pojawiają się nowe paski krajobrazu, podczas gdy chmury, góry, oceany i struktury poruszają się z różną prędkością. Scena rozciąga się nad, pod, przed i za grywalną płaszczyzną.
Są warstwy wspomnianych chmur, ale także wody, lawy, burz, ruin czy oczywiście futurystycznych i przemysłowych maszyn. Jest to najlepsza paralaksa spośród Mega Drive.
Jeśli chodzi o wrogów, są tu bossowie, którzy zajmują dużą część ekranu i poruszają się bardzo płynnie. Tak, gdy ekran się zapełni, może pojawić się pewne spowolnienie, ale w większości przypadków tak się nie dzieje i tak naprawdę, jeśli zobaczysz grę w ruchu, z pewnością pomyślisz, że nie gra się w nią na Mega Drive, ale w salonie gier, dla czystej mocy.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Absolutnie, ponieważ jest to wciąż niezwykła strzelanka, a jej prędkość sprawia, że sceny wydają się ogromne. Spójrz w oczy komukolwiek innemu z jego pokolenia.
1. Alien Soldier
Opracowany przez Treasure i opublikowany przez Sega w 1995 roku.
Oczywiście pierwsze miejsce zajmuje kolejna gra od Treasure.
Jeśli Gunstar Heroes było wizytówką studia, to Alien Soldier było jego oświadczenie woli. Hideyuki Suganami zaprojektował przygodę skierowaną specjalnie do najbardziej doświadczonych graczy Mega Drive i skupił większość swojej zawartości na walkach z bossami.
Taka struktura pozwalała na poświęcenie ogromnej ilości pamięci i pracy poszczególnym postaciom. Epsilon, ptasi bohater, jest duży, szczegółowy i zawiera liczne animacje do biegania, latania, strzelania, szybowania, zmiany kierunku lub teleportacji.
Stawia czoła robotom, mechanicznym zwierzętom, potworom, pojazdom i postaciom, które zajmują dużą część ekranu.
Bossowie wyróżniają się nie tylko rozmiarem — a niektórzy są ogromni. Podobnie jak w Gunstar Heroes, są zbudowani z oddzielnych części, zmieniają kształt i dysponują wieloma perfekcyjnie animowanymi ruchami.
Na koniec skomentuj, że tła, które są tutaj drugorzędne, utrzymują dobry poziom szczegółowości.
Dlaczego uważam go za numer jeden?
Sonic 3 & Knuckles Jest szybszy i buduje bardziej kolorowe i różnorodne światy. Thunder Force IV pokazuje więcej wrogów na ekranie w większych ustawieniach i Comix Zone Ma bardziej oryginalny kierunek artystyczny.
Jednakże, Alien Soldier Znajduje się na szczycie listy, ponieważ nie będąc najlepszym w żadnym z tych aspektów, łączy w sobie szczegółowość, rozmiar, płynność, szybkość, animację i wygląd wroga jak żaden inny. W sumie to graficzny sufit konsoli.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, ponieważ tempo, kontrola i szybkość walki z bossem są nadal wyjątkowe, chociaż wymaga to systemów i wzorców uczenia się, które są dziś niezwykłe.
Pięć wyróżnień
Oprócz dziesięciu już rozbitych, pięć gier było bardzo blisko wkradnięcia się na szczyt. Porozmawiajmy trochę o nich.
Virtua Racing
Opracowany przez Sega AM2 i opublikowany przez Sega w 1994 roku.
Jedyna gra wielokątna na liście. To logiczne: był to jedyny naprawdę godny uwagi, w pełni wielokątny tytuł na tę konsolę. Pojawiło się kilka innych, ale pozostawały lata świetlne w tyle.
Mowa o 16-bitowej adaptacji automatowej gry Segi o tym samym tytule, działającej na znacznie wydajniejszym sprzęcie — szczególnie w zakresie grafiki 3D.
Aby było to możliwe, w (ogromnym) naboju zastosowano Sega Virtua Processor, procesor odpowiedzialny za pomoc w generowaniu grafiki trójwymiarowej. Była to jedyna komercyjna gra Mega Drive, w której z niej korzystano, głównie dlatego, że przez to produkt był niezwykle drogi.
Tak, obwody są proste, samochody są kanciaste, zestawy są prawie puste, a FPS i niższa rozdzielczość odbierają płynność zręcznościówki. Ale, ale, ale… to Virtua Racing w Twoim salonie, całkowicie rozpoznawalny i oferujący zaskakującą szybkość i grywalność.
Znacznie lepsze niż to, co oferowała konkurencja Stunt Race FX z SNES'a.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Raczej nie. Automatowy oryginał i wersje na mocniejsze konsole zapewniają lepsze wrażenia, choć kartridż pozostaje historycznym osiągnięciem technicznym.
Flink
Opracowany przez Psygnosis i opublikowany w Europie przez Psygnosis w 1994 roku.
Jedna z moich ulubionych gier na tej konsoli: wyglądała bardziej jak tytuł na SNES niż na Mega Drive.
Wynika to z tego, że Flink i jego wrogowie są duże, szczegółowe, wyraziste i mają europejski wygląd ilustracji. Artyści starannie rozprowadzają 64 jednoczesne kolory dostępne na konsoli i wykorzystują wzory do tworzenia innych kolorów.
Sceneria nie jest daleko w tyle: lasy, jaskinie i wioski są pełne liści, gałęzi, kamieni, chmur, symulowanych gradientów i małych tekstur. Psygnosis wykorzystuje dithering tak umiejętnie, że kolory wydają się zlewać ze sobą, zwłaszcza podczas oglądania na telewizorze CRT, do czego zostały zaprojektowane.
Jest pominięty u góry, ponieważ ruch jest mniej płynny niż na rysunku. Sterowanie, trudność i niektóre punkty animacji nie osiągają naturalności Ristar lub Aladdin.
Mimo to niewiele wkładów wykazuje lepsze wykorzystanie ograniczonej palety Mega Drive.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, z pewnymi zastrzeżeniami. Osobiście ją uwielbiam i nadal wygląda pięknie, choć tempo oraz poziom trudności nie są tak dopracowane jak oprawa artystyczna.
Flashback
Opracowany przez Delphine Software i opublikowany na Mega Drive przez U.S. Gold w 1993.
Jedna z tych gier, które rozwijają swój gatunek.
W tym przypadku spopularyzowana przez poprzedników technika rotoskopii Prince of Persia aby pokazać nam Conrada, który biega, hamuje, toczy się, skacze, rysuje, chwyta krawędzi i wspina się w całkowicie realistyczny sposób. Nie ma to nic wspólnego z ruchami i animacjami zwykłych platform.
Tła są bardziej statyczne niż w głównym zestawieniu, ale dzięki godnej podziwu oszczędności środków budują dojrzały świat science fiction.
Dżungla Tytana, ulice New Washington i teleturniej wykorzystują czyste kompozycje, cienie i stonowane kolory, aby przypominać Blade Runner, , Total Recall lub klasyczne okładki science fiction.
Jest to gra, która jeśli lubisz ten gatunek, wywołuje wyjątkowe wrażenia.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, o ile masz czas i lubisz trudne gry. Ponieważ będziesz powtarzał te same ruchy w kółko, aż je opanujesz. Atmosfera i animacja są nadal wspaniałe, ale kontrola jest szczególna.
Ristar
Opracowany przez Sega i opublikowany w 1995 roku.
Najpiękniejsza gra poza pierwszą dziesiątką. A jednak dużo mnie kosztowało, aby uwzględnić to przed innymi Pulseman lub Dynamite Headdy.
Wstawiłem to, bo Każda planeta bardzo różni się od pozostałych i ma własną paletę kolorów, wrogów i animacje sceniczne.. Co więcej, bohater jest wyjątkowo ożywiony: wyciąga ramiona, popycha się, podskakuje i nieustannie zmienia wyraz twarzy.
Dynamite Headdy zawiera więcej niesamowitych technicznie efektów i bossów, podczas gdy Pulseman z większą odwagą wykorzystuje geometryczne tła i elektryczność. Ristar przewyższa je jako zestaw pod względem spójności, kierunku artystycznego i koloru.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Tak, ponieważ animacja, kontrola i różnorodność nadal działają, a styl wizualny ledwo się zestarzał, chociaż jest skierowany do odbiorców dziecięcych.
Ranger-X
Opracowany przez Gau Entertainment i opublikowany przez Sega w 1993 roku.
Kolejna gra, która, jeśli ci nie powiedzą, wygląda, jakby pochodziła z SNES.
Ponieważ pomimo ograniczeń kolorystycznych Mega Drive, Ranger-X wydaje się używać znacznie więcej. Gau łączy kreskowanie, cienie, kontrasty i zmiany palety, aby stworzyć niebo, budynki i maszyny o bardzo niezwykłym bogactwie chromatycznym.
Animacja jest dobra, otoczenie składa się z wielu planów, a robot może walczyć pieszo, latać i łączyć się z różnymi pojazdami — wszystko w spójnym świecie niemal na poziomie Super Metroid.
Czy warto dzisiaj zagrać?
Z niuansami. Wypróbuj, a jeśli sterowanie Cię nie zniechęci, ciesz się grą w pełni.
Wniosek: Mega Drive nie musiał wyglądać jak Super Nintendo
Najlepsza grafika Mega Drive nie powstała w wyniku próby dokładnego odtworzenia mocnych stron konkurenta, ale raczej jego największe osiągnięcia wynikały ze zrozumienia, co może zrobić inaczej.
Nawet „inspirowany” konkurencją, jak na renderach Vectorman, szukał rozwiązania dostosowanego do jego szybkości i sposobu radzenia sobie ze duszkami.
Szczegóły do podkreślenia:
- Technosoft zamienił paralaksę w sztukę.
- Treasure zbudował niesamowite stworzenia z niezależnymi częściami.
- Sega wykorzystał prędkość, aby ożywić poziomy, gdy Sonic przez nie przebiegał.
- Shiny i Virgin wprowadziły do gier tradycyjną animację.
- Novotrade stworzył podwodną atmosferę z ciszą, pustkami i wykwintnym designem.
- Sega AM2 wprowadził nawet procesor do środka Virtua Racing aby wprowadzić wielokątną arkadę do wkładu.
Te 10 + 5 przykładów sprawiło, że ich artystyczne decyzje znacznie przekroczyły ograniczenia maszyny.
A prawda jest taka, że bardzo dobrze się zestarzeli. Dużo lepsze niż bardziej skomplikowane technicznie gry.
Jeśli artykuł Ci się spodobał, zapraszam do przeczytania innych o podobnej tematyce, bo myślę, że przypadną Ci do gustu:
- 10 gier na Super Nintendo z najlepszą grafiką
- 10 gier na Neo Geo z najlepszą grafiką.
- Jak naprawdę wyglądały gry wideo w stylu retro?
Najczęstsze pytania
Która gra ma najlepszą grafikę na Mega Drive?
Dla mnie Alien Soldier. Żaden inny tytuł na tę konsolę nie łączy równie dobrze rozmiaru, szczegółowości, szybkości, płynności, animacji i wyglądu przeciwników.
Jakie zalety graficzne ma Mega Drive w porównaniu z Super Nintendo?
Mógł obsłużyć więcej duszków, szybciej je przenosić i pracować z wyższą rozdzielczością poziomą, chociaż miał mniej kolorów i tła.
Jakie kryteria wykorzystano przy wyborze gier do rankingu?
Rozmiar i definicja duszków, animacja, projekt graficzny, efekty, liczba elementów, płynność i wizualna spójność świata.
Dlaczego The Adventures of Batman & Robin nie ma w pierwszej dziesiątce?
Ponieważ ogromna liczba efektów technicznych nie zawsze przekłada się na lepszą całościową oprawę niż w wybranych grach.
Jaka jest gra z najlepszą paralaksą na Mega Drive?
Thunder Force IV. Etapy wykorzystują liczne warstwy przesuwające się z różnymi prędkościami, co daje niezwykłe poczucie głębi.
Czy Vectorman wykorzystuje wstępnie renderowaną grafikę?
Tak. Postacie i elementy przygotowano z użyciem prerenderowanej grafiki, techniki podobnej do tej spopularyzowanej przez Donkey Kong Country.
Która gra z Sonikiem ma najlepszą grafikę na Mega Drive?
Sonic 3 & Knuckles. Jest to wizualna kulminacja oryginalnej sagi dzięki szybkości, różnorodności, kolorowi i znacznie bardziej dynamicznym ustawieniom.
Jak Mega Drive pozornie wyświetlał więcej kolorów?
Dzięki technikom takim jak dithering, które wykorzystywały optyczne zlewanie się kolorów na telewizorach CRT do symulowania dodatkowych odcieni.
Czy Virtua Racing używał specjalnego chipa?
Tak. Kartridż zawierał układ Sega Virtua Processor, który pomagał generować wielokątową grafikę w czasie rzeczywistym.
Która gra należy do najlepiej animowanych tytułów na Mega Drive?
Earthworm Jim 2 wyróżnia się liczbą i jakością animacji, z których wiele bezpośrednio czerpie z tradycyjnych technik animacyjnych.
Która gra Mega Drive ma najbardziej oryginalny kierunek artystyczny?
Comix Zone jest jednym z najlepszych przykładów: każdy ekran staje się stroną komiksu, a kadry są częścią rozgrywki.
Czy warto dziś zagrać w najlepsze gry Mega Drive?
Tak. Wiele z nich nadal działa bardzo dobrze dzięki kierowaniu artystycznemu, animacji i projektowi, chociaż niektóre wymagają więcej cierpliwości ze względu na stopień trudności lub sterowanie.

Dodaj komentarz