
Choć nie jest masowy, kanał afiliacyjny jest ważny dla każdego projektu sprzedaży online.
Niezależnie od tego, czy prowadzisz ecommerce czy sprzedajesz szkolenia lub usługi , nie warto go lekceważyć.
Jeśli już z niego korzystasz, wiesz o tym. Jeśli nie, w moim kursie o uruchamianiu biznesu ecommerce szczegółowo wyjaśniam powody.
Ale oczywiście jednym z ważnych wymogów jest walidowanie konwersji. Bo gdy rozliczasz się w modelu CPA, (bardzo) ważne jest zrozumienie, czy konwersja spełnia uzgodnione kryteria.
I to, gdy korzystasz z modelu atrybucji last-click , jest – a raczej było – dość łatwe do sprawdzenia w Google Analytics.
Konkretnie w wersji Universal.
Jeśli narzędzie wraz z pikselami programu afiliacyjnego było w miarę dobrze wdrożone, Analytics pokazywał wyniki podobne do tych z platformy afiliacyjnej.
I to było dobre, bo znacznie ułatwiało proces walidacji.
Nawet gdy nie był to last-click, lecz inny model, dzięki segmentom, mniej więcej łatwo było uzyskać zgodne wyniki.
Ale nie możemy już korzystać z Universal Analytics.
Teraz trzeba mierzyć w GA4.
I tu wszystko się zmienia.
Bo nawet jeśli zachowasz tę samą długość sesji i to samo okno atrybucji w narzędziu, przy pomiarze ruchu okazuje się, że Universal i GA4 robią to inaczej.
Ale zanim zaczniemy, zerknij na to, bo może cię zainteresować:
Podziel budżet i bardzo szybko twórz różne scenariusze
Układanie rocznego planu Marketing dla sklepu internetowego to udręka. Nieważne, czy sklep jest nowy, czy ma już historię.
A jeśli dodatkowo trzeba dopasować budżet do potrzebnej inwestycji, jest jeszcze gorzej.
Dlatego korzystam z tego szablonu: wpisuję dane projektu, a on zwraca potrzebną inwestycję z aktualnymi liczbami. Bez konieczności zmieniania formuł i obliczeń.
To całkiem niezły sposób, by zacząć analizę swojego ecommerce.
Oprócz kalkulatora codziennie dostaniesz też na skrzynkę dobry trik lub poradę, aby ulepszać swój cyfrowy biznes lub projekt.
A teraz przejdźmy do różnic…
Różnice w ruchu między wersjami Google Analytics
Jeśli faktycznie mamy tę samą długość sesji użytkownika (domyślnie 30 minut), to samo okno konwersji (30 dni) i podobne wdrożenie (tagi Universal i GA4 uruchamiają się w tym samym momencie), różnice w ruchu ograniczą się do jednego przypadku:
Gdy użytkownik wszedł przez różne źródła w tej samej sesji.
I choć to tylko jeden przypadek, nie jest bez znaczenia.
Wyobraź sobie na przykład, że chcesz zmienić dostawcę internetu i szukasz w Google adresu strony któregoś z nich.
Wiesz, tego, którego polecał ekspert od technologii z twojej grupy na WhatsApp.
Przeglądasz stronę i ceny. Wydają ci się lepsze niż u obecnego operatora, ale odkładasz podpisanie umowy na później.
I idziesz czytać Marca.
Ponieważ takie zachowanie jest bardzo normalne, zespół marketingu odwiedzonego dostawcy internetu o tym wie. Uruchamia agresywną kampanię retargetingową z bannerami, które ścigają cię, gdy czytasz w gazecie o najnowszym galaktycznym transferze.
Oferta, którą ci pokazują, jest dobra.
Bardzo dobra.
Klikasz więc banner i znów jesteś na stronie firmy.
A ponieważ landing page jest jeszcze lepszy niż oferta, do diabła z tym, zapisujesz się.
Wszystko gra, prawda?
Sprawdźmy:
- Ty jesteś zadowolony, bo oszczędzisz trochę na miesięcznym rachunku.
- Zespół marketingu nowej firmy jest szczęśliwy, bo jego strategia direct response działa.
- Firma oferująca retargeting (na przykład Criteo) też jest zadowolona, bo pracuje w modelu CPA i dostanie prowizję.
- Jedyną stroną, która traci, jest twój stary operator komórkowy, który ewidentnie cię naciągał.
Na pewno?
Otóż odpowiedź brzmi: to zależy.
Bo gdy zobaczysz, że Criteo chce naliczyć opłatę za tę transakcję, a twój GA4 powie, że była organiczna, będziesz musiał zdecydować , co zrobić. Komu zaufać.
W Universal nie miałbyś tego dylematu, bo tam zobaczyłbyś, że transakcja została przypisana do Criteo.
Może ci się wydawać, że takich przypadków jest mało, ale zapewniam: zdarzają się:

To są dwie konwersje, za które afiliant (Blue) może nie dostać zapłaty, jeśli zwalidujemy transakcje w GA4.
Być może teraz potrzebujesz głębszej analizy niż wcześniej…
Przyczyny różnicy w atrybucji
Wyjaśnienie jest proste:
- W Universal Analytics, jeśli użytkownik wszedł na stronę z innego źródła w ramach tej samej sesji (jak w przykładzie), narzędzie przypisywało całkowicie nową sesję. W naszym przypadku mielibyśmy więc dwie sesje: pierwszą organiczną i drugą z display retargetingu, w której użytkownik dokonał konwersji.
- W GA4, ponieważ wszystko odbywa się w tej samej sesji, raporty ruchu pokażą nam tylko pierwsze źródło sesji, czyli organiczne. Dlatego konwersja zostanie przypisana do tego kanału.
Różnica jest zrozumiała, prawda?
Jeśli pójdziemy o krok dalej i założymy, że użytkownik z naszego przykładu nie dokona konwersji w tej drugiej sesji, lecz następnego dnia wejdzie bezpośrednio na stronę po raz trzeci i wtedy kupi, to obie wersje Analytics pokażą nową sesję display retargetingu i przypiszą konwersję do tego kanału.
Ciekawe.
Końcowe wnioski
Jak widzisz, krok po kroku wchodzimy w szczegóły GA4 i analizujemy konkretne przypadki, żeby próbować znajdować rozwiązania.
Może kiedyś uda nam się mieć narzędzie równie solidne jak poprzednie.
Na razie musimy zadowolić się znajomością tych szczególnych przypadków i umiejętnością poprawnego ich stosowania.
W każdym razie, jeśli masz pytania dotyczące wdrożenia GA4 albo chcesz przejrzeć swoje systemy pomiarowe, porozmawiajmy.


Dodaj komentarz