Kiedy rozmawiasz z kimś o graniu w gry wideo, a ta osoba nie siedzi w tym światku, od razu wyobraża sobie typowego gamera z PC z mnóstwem kolorowych światełek LED.
Albo nastolatka, który siedzi nocą i ciśnie na PS5. Albo, jeśli masz dzieci, może kojarzy ci się też Nintendo Switch.
I tyle.
A prawda jest taka, że dziś istnieje mnóstwo innych możliwości: dla każdego wieku, na każdą kieszeń i przede wszystkim pod każdy rodzaj growych preferencji:
- Gry współczesne albo retro (te, w które grałeś jako dzieciak).
- Rywalizacyjne, w stylu Fortnite albo jednoosobowe, jak GTA.
- Są konsole przenośne i komputery stacjonarne. A telefon też się nada.
- Właściwie możesz grać na własnym urządzeniu albo przez streaming w chmurze.
A w każdej z tych form grania jest jeszcze mnóstwo odmian.
Dlatego, z powodu ogromnego wachlarza możliwości, opublikowałem ten artykuł: chcę wyjaśnić, na czym polega każda z nich, żebyś poznał ich zalety i wady, a jeśli najdzie cię ochota, żeby chwilę pograć, nie skreślał tego z góry tylko dlatego, że nie masz odpowiedniego urządzenia.
Índice de Contenidos del Artículo
- Wszystkie sposoby grania w gry wideo dziś
- Klasyfikacja według różnych kryteriów
- Wnioski
- Najczęstsze pytania
- Jaki jest najlepszy sposób, żeby zacząć grać w gry wideo dziś?
- Czy potrzebuję PlayStation 5 albo PC gamingowego, żeby grać?
- Jaka jest najtańsza opcja grania w gry wideo?
- Jaka konsola ma sens, jeśli nie chcę się komplikować?
- Co jest lepsze do grania: konsola czy PC?
- Czy mogę dobrze grać na telefonie albo tablecie?
- Jaka opcja jest najlepsza do grania w gry retro?
- Czy można grać bez kupowania konsoli?
- Jaka opcja pasuje, jeśli chcę grać poza domem?
- Na co powinienem patrzeć przed zakupem jakiegokolwiek urządzenia do grania?
Wszystkie sposoby grania w gry wideo dziś
Artykuł ma dwie wyraźnie różne części.
W tej pierwszej połowie wyjaśnię ci te różne drogi do rozegrania kilku partyjek, które masz dziś do dyspozycji.
Potem, w drugiej połowie, zajmę się sklasyfikowaniem każdej z tych możliwości według kilku kryteriów:
- Według pieniędzy które chcesz na to przeznaczyć.
- Według typu urządzenia.
- Według katalogu gier, w które lubisz grać.
- Według mocy potrzebnej, żeby grać w to, w co chcesz, tak jak chcesz.
- Według mobilności której szukasz: zabijanie czasu w metrze albo autobusie to nie to samo, co granie przez całe popołudnie w salonie.
- Na koniec ważny punkt: sklasyfikujemy możliwości według tego, które są bardziej łatwe do zainstalowania i używania a które wymagają nieco większej wiedzy.
Kiedy już to przeczytasz, będziesz już wiedzieć, którą drogę warto wybrać jeśli chcesz poświęcić część wolnego czasu temu światkowi.
Zostawiam ci dwie tabele podsumowujące całość, zanim przejdę do wyjaśniania każdej drogi według jej popularności.
Granie na urządzeniach (konsola, PC…)
| Sposób grania | Konkretna opcja | Cena orientacyjna | Nowe / używane |
| Współczesne konsole | PlayStation 5 Slim | 550 € | Nowe |
| Współczesne konsole | Xbox Series X | 600 € | Nowe |
| Współczesne konsole | Nintendo Switch 2 | 400 € | Nowe |
| Konsole retro | PlayStation 4 | 60 € | Używane |
| Konsole retro | PlayStation 3 | 30 € | Używane |
| Konsole retro | PSP | 30 € | Używane |
| Konsole retro | Oficjalne wersje mini | 80 € | Używane |
| PC | Podstawowy PC gamingowy | 200 € | Używane |
| PC | Średni PC gamingowy | 500 – 1000€ | Nowe |
| PC | Wysokiej klasy PC gamingowy | + 1000€ | Nowe |
| PC | Podstawowy laptop gamingowy | 700 € | Nowe |
| PC | Stary PC, który już masz, do retro/emulacji | – € | PC |
| Mini PC do emulacji lub lekkich gier | 150 € | Nowe | PC |
| Fightcade | – € | Przenośny PC | Steam Deck OLED |
| 800 € | Nowe | Przenośny PC | ASUS ROG Ally |
| 800 € | Nowe | Przenośny PC | Lenovo Legion Go 2 |
| 1.000 € | Nowe | Nowoczesne konsole retro i emulacja | R36S |
| 25 € | Nowe | Nowoczesne konsole retro i emulacja | Anbernic RG35XX H |
| 70 € | Nowe | Nowoczesne konsole retro i emulacja | Retroid Pocket 5 |
| 230 € | Nowe | Nowoczesne konsole retro i emulacja | Raspberry Pi 5 jako konsola retro |
| 150 € | Nowe | Nowoczesne konsole retro i emulacja | Android TV Box do emulacji |
| 40 € | Nowe | Nowoczesne konsole retro i emulacja | Domowy automat arcade |
| 300 € | Nowe | Telefony i tablety | Telefon albo tablet, który już masz |
| – € | Telefony i tablety | Apple Arcade | od 6,99 €/mies. |
| Telefony i tablety | Netflix Games | od 6,99 €/mies. | Smart TV i urządzenia salonowe |
| Kompatybilny Smart TV, który już masz | – € | Smart TV i urządzenia salonowe | Fire TV Stick 4K |
| 20 € | Przeglądarka internetowa | Gry HTML5 i gry casualowe | – € |
| Przeglądarka internetowa | Emulatory z przeglądarki | – € | Przeglądarka internetowa |
| Usługi chmurowe z przeglądarki | od 0 €/mies. | Rzeczywistość wirtualna | Meta Quest 3S |
| 320 € | Nowe | Rzeczywistość wirtualna | PlayStation VR2 |
| 350 € | Nowe | Rzeczywistość wirtualna | Rzeczywistość wirtualna na PC |
| od 300 | Nowe | 320 € | Nuevo |
| Realidad virtual | PlayStation VR2 | 350 € | Nuevo |
| Realidad virtual | Realidad virtual en PC | desde 300 | Nuevo |
Granie bez dedykowanych urządzeń
| Granie w chmurze lub streaming | Xbox Cloud Gaming / Game Pass Essential | od 8,99 €/mies. | |
| Granie w chmurze lub streaming | Xbox Game Pass Ultimate | od 20,99 €/mies. | |
| Granie w chmurze lub streaming | Amazon Luna w ramach Prime | od 4,99 €/mies. | |
| Granie w chmurze lub streaming | NVIDIA GeForce NOW | od 0 €/mies. | |
| Granie w chmurze lub streaming | PlayStation Plus Premium na PC | od 18,99 €/mies. | |
| Granie w chmurze lub streaming | Remote Play z własnej konsoli albo PC | – € |
No dobrze, teraz krótko omówmy każdą opcję.
Konsole do gier

Koncepcja, która spopularyzowała gry wideo i przeniosła je do salonu… oraz wszędzie indziej. Bo jest tu kilka gałęzi.
Współczesne konsole stacjonarne
To najczęstsza opcja: kupujesz konsolę, podłączasz ją do telewizora, parujesz pada i grasz. Tu masz przede wszystkim PlayStation 5, Xbox Series Xalbo S, ale także nieco starsze opcje, takie jak PlayStation 4 (w wersji zwykłej albo Pro), które mogą dać ci niejeden dobry moment.
Właściwie sam właśnie kupiłem PS4 za grosze żeby pograć w WipeOut.
Zalet tych urządzeń jest kilka:
- Prostota: praktycznie nic nie musisz wiedzieć. Nie sprawdzasz minimalnych wymagań, nie aktualizujesz sterowników, nie zastanawiasz się, czy twoja karta graficzna uciągnie konkretną grę. Kupujesz grę na swoją konsolę i działa. Jak każdy „sprzęt domowy”.
- Możesz grać w większość dużych gier i z lepszą wydajnością niż PC w podobnej cenie.
Wady też są istotne:
- Wchodzisz do zamkniętego ogrodu każdej marki. Jeśli chcesz grać w exclusive’y PlayStation, potrzebujesz PlayStation. Jeśli chcesz korzystać z Game Pass na konsoli, bardziej interesuje cię Xbox. Jeśli masz już znajomych na konkretnej platformie, pewnie skończysz właśnie tam, bo granie online z innymi nadal bardzo zależy od tego, gdzie są oni.
- Nie możesz też majsterkować. To, co ci sprzedają, jest tym, co masz: żadnego wymieniania czy ulepszania części, żeby wydłużyć żywotność.
- Choć samo urządzenie jest tańsze niż podobny PC, gry są droższe, jest dużo mniej darmowych i dobrych tytułów, a do tego może się okazać, że musisz płacić za granie przez internet, więc bilans zaczyna się wyrównywać.
Jak mówię, to najwygodniejsza droga, ale niekoniecznie najbardziej elastyczna.
Współczesne konsole przenośne lub hybrydowe
Tu wchodzą konsole, których możesz używać bez ciągłej zależności od telewizora. Nintendo Switch 1 i 2 to najjaśniejszy przykład: możesz grać przenośnie, zabrać ją do innego pokoju albo podłączyć w salonie, kiedy masz ochotę.

Ten typ konsoli ma dużo sensu jeśli chcesz czegoś prostego, rodzinnego i łatwego do współdzielenia. Także wtedy, gdy nie zależy ci aż tak na najmocniejszej grafice świata i wolisz móc zagrać w łóżku, na kanapie albo w podróży. Dla dzieci, rodzin albo osób grających z doskoku to bardzo ciekawa opcja.
Wada polega na tym, że zwykle nie konkurują mocą z dużą konsolą stacjonarną ani z PC.
Ale zależnie od tego, jakim graczem jesteś, wcale nie musi cię to obchodzić. Jeśli chcesz grać w legendarne serie Nintendo — Mario, Zelda, Pokémon, Animal Crossing — albo w gry niezależne gdziekolwiek, surowa moc schodzi na drugi plan.
„Oficjalne” konsole retro
Inną możliwością jest granie na oryginalnych konsolach sprzed lat: PlayStation 2, PlayStation 3, PSP, Nintendo DS, Wii, Xbox 360, Game Boy Advance i wielu innych. Ma to swój szczególny urok, bo grasz na prawdziwej maszynie, prawdziwym padem i — jeśli używasz fizycznych gier — z całym rytuałem, bez emulacji.
W tym sensie PS3 ma jeden z najlepszych katalogów gier w historii i jest dokładnie w tym punkcie, w którym nie sprawia jeszcze wrażenia „zbyt starej”.
Jeśli połączymy to z tym, jak łatwo ją przerobić, masz nieograniczone godziny grania za 30€ z Wallapop. Nawet jeśli chcesz kupować oryginały, za 5–10€ znajdziesz perełki. Mówię z doświadczenia, bo wydałem 30€ na PS3 z padem i kolejne 60€ na 15 gier z tego systemu, które najbardziej mnie interesowały.
Jasne, musisz znaleźć konsole, które działają dobrze, a przede wszystkim pady w dobrym stanie.
To jeśli mówimy o PS3; przy starszych konsolach dodaj do tego kable kompatybilne z dzisiejszymi telewizorami (eurozłącze, SCART, component) oraz — jeśli szukasz oryginałów — gry, które czasem zrobiły się absurdalnie drogie.
Na koniec, i to ważne: większość starych konsol wygląda średnio na nowoczesnych telewizorach i musisz korzystać z adapterów albo skalera obrazu. Albo z telewizora CRT używanego, z 25 latami na karku.
Ma to sens, jeśli lubisz oryginalny proces albo jesteś kolekcjonerem. Jeśli chcesz tylko zagrać w starą grę bez komplikacji, prawdopodobnie są praktyczniejsze sposoby.
Ale jeśli masz ochotę odzyskać dokładnie to, jak grało się kiedyś, żaden emulator nie odtworzy w pełni tego uczucia wyjęcia płyty — albo kartridża — włożenia jej do konsoli i słuchania, jak startuje.
Do tego trzeba dodać wyróżniający się przykład: SNK wypuściło nową Neo Geo AES+, kompatybilną ze starymi kartridżami oraz z HDMI — i złączem analogowym — żeby maksymalizować zgodność, co czyni ją praktycznie identyczną z poprzedniczką.
Oficjalne wersje mini
Konsole mini były świetnym pomysłem, który pojawił się jakiś czas temu: małe, oficjalne maszynki z zamkniętym zestawem klasycznych gier i złączem HDMI do nowoczesnych telewizorów. NES Mini, SNES Mini, Mega Drive Mini, PlayStation Classic albo Neo Geo Mini to jasne przykłady.
Ich zaleta polega na tym, że są bardzo łatwe w użyciu: podłączasz je, wybierasz grę z menu i gotowe. Nie trzeba konfigurować emulatorów, szukać dziwnych padów ani walczyć ze starymi kablami.
Dla kogoś, kto chce przypomnieć sobie kilka konkretnych gier bez wchodzenia w bagno konfiguracji, działają bardzo dobrze.
Problem w tym, że katalog jest taki, jaki jest. Nie da się go rozszerzyć. Jeśli gry, której chcesz, nie ma w zestawie, koniec zabawy.
Do tego niektóre z tych konsol nie są już łatwo dostępne jako nowe i na rynku wtórnym potrafią mieć (bardzo) napompowane ceny. Są ładne, wygodne i oficjalne, ale ograniczone.
A do tego, w odróżnieniu od nowej Neo Geo AES+ nie odtwarzają oryginalnego doświadczenia w 100%, bo są emulatorami.
Nowoczesne konsole i urządzenia retro oraz emulacja
W przeciwieństwie do „oficjalnych” konsol retro, które są po prostu starymi konsolami, w ostatnich latach pojawiła się nowa fala urządzeń pozwalających grać w stare gry przez emulację.
W większości pochodzą z Chin i można znaleźć szeroki wybór modeli przenośnych, a także kilka stacjonarnych, zwykle o mniejszej mocy.
Przenośne retro z emulatorami: R36S, Anbernic, Miyoo i podobne
W ostatnich latach bardzo spopularyzowały się przenośne konsole retro marek takich jak Anbernic, Miyoo, Retroid albo tanie modele w rodzaju tego cudeńka, jakim jest R36S. To małe maszynki z ekranem i przyciskami, zaprojektowane do emulowania starych konsol.
Ich urok jest oczywisty: za bardzo małe pieniądze możesz mieć przenośne urządzenie dedykowane klasycznym grom.
W przypadku starych systemów 8- i 16-bitowych wszystkie radzą sobie bardzo dobrze. Wiele modeli poprawnie obsługuje też PlayStation 1, klasyczne automaty i inne maszyny z tamtej epoki. Inne dochodzą do Nintendo 64, Dreamcasta albo PSP z różnymi rezultatami, a najmocniejsze — i droższe — potrafią emulować nawet PS2, co wcale nie jest drobiazgiem.
Kluczowe jest tu nieobiecywanie magii. Konsola retro za 20 € nie będzie zachowywać się jak Steam Deck, ale do 8, 16, 32, a nawet 64 bitów może ci wystarczyć.
Dobra wiadomość jest taka, że jeśli masz już trochę siwych włosów, dorastałeś jak ja z wieloma z tych systemów i na pewno masz prawdziwe perełki, takie jak Final Fantasy VI, Chrono Trigger, Sonic 2, Panzer Dragoon albo Blazing Star których nigdy nie spróbowałeś.
Mnóstwo zabawy bez potrzeby współczesnej, kartonowej grafiki 3D.
Nowoczesna konsola retro do telewizora
Bardzo podobna do poprzednich, tylko że nie jest przenośna: przychodzi z padami i podłącza się ją do telewizora.
Jest tysiąc i jedna opcja, ale uważaj, co kupujesz. Najpierw dobrze przeczytaj recenzje, żeby upewnić się, że spełnia to, czego szukasz.
Raspberry Pi jako salonowa konsola retro
Raspberry Pi to mała, tania i bardzo wszechstronna płytka, której wiele osób używa do złożenia salonowej konsoli retro.
Instalujesz na niej system taki jak RetroPie, Batocera albo Recalbox, podłączasz ją do telewizora, parujesz pada i masz maszynkę dedykowaną klasycznym grom.
Przewaga nad przenośną retro polega na tym, że tutaj myślisz bardziej o graniu na telewizorze. To typowa opcja, którą zostawiasz podłączoną w salonie z dwoma padami i używasz jak starą konsolę zamkniętą w małym pudełku. Do gier 8-bitowych, 16-bitowych, klasycznych automatów i PlayStation 1 zwykle jest to bardzo przyjemna droga.
Problem w tym, że wymaga złożenia. Nie jest to nic skomplikowanego, ale trzeba pobrać obraz, nagrać go na kartę, skonfigurować pady, coś tam ustawić i choć minimalnie rozumieć, co się robi.
No, to nie operacja na otwartym sercu, ale też nie wyjęcie PlayStation Mini z pudełka.
Jeśli lubisz trochę majsterkować, to fantastyczna opcja. Jeśli chcesz zero konfiguracji, lepiej wybrać inną drogę.
Mini PC i Android TV Box do emulacji
Inną opcją podobną do Raspberry Pi jest użycie mini PC albo Android TV Box.
Mały mini PC może być podłączony do telewizora i służyć jako maszyna do emulacji, starych gier PC, indyków albo nawet grania w chmurze. Android TV Box, jeśli ma wystarczającą moc, także może służyć do emulowania klasycznych systemów albo grania z kompatybilnych aplikacji.
Zaleta mini PC polega na tym, że zwykle jest mocniejszy i bardziej elastyczny niż Raspberry Pi. Wadą jest to, że zwykle wychodzi drożej i bardziej przypomina posiadanie „kolejnego komputera” w domu. Natomiast Android TV Box może być tani i wygodny, ale jego wydajność bardzo mocno zależy od modelu.
Tu trzeba uważać i dobrze analizować. Są absurdalnie tanie Android TV Boxy obiecujące 4K, 100 000 gier i znacznie więcej. I może to nawet prawda, ale zwykle idzie w parze z kiepskimi padami, lagiem i okropnymi menu.
Z drugiej strony są dobre opcje, które będziesz musiał skonfigurować sam, choćby tylko pobierając aplikację.
Domowe automaty arcade
To najmniej praktyczna opcja i prawdopodobnie jedna z najładniejszych, jeśli lubisz retro. Polega na złożeniu automatu arcade w domu: obudowa, ekran, gałki, przyciski i wewnętrzny system uruchamiający gry.
Zajmuje miejsce, kosztuje pieniądze i wymaga montażu albo kupienia gotowca, więc nie jest dla każdego, ale doświadczenie jest zupełnie inne niż granie padem na kanapie.
Jeśli dorastałeś przy automatach, położenie rąk na gałce i sześciu przyciskach całkowicie zmienia odczucia. Zwłaszcza jeśli i gałka, i przyciski są dobrej jakości.
Oczywiście masz prostszą opcję, czyli zaopatrzyć się w arcade stick i podłączyć go do PC, Raspberry Pi albo konsoli, ale przede wszystkim kwestia współczesnych ekranów kontra monitor CRT sprawi, że doświadczenie nie będzie takie, jak je pamiętałeś.
PC
Druga formuła, o której myśli każdy. Wiesz: światła RGB, słuchawki, klawiatura, mysz i puszka Monstera… Albo nie.
Bo w świecie PC mieści się naprawdę wiele różnych sposobów grania.
PC jest najbardziej elastyczną platformą ze wszystkich. Możesz grać we współczesne tytuły, stare gry, indyki, strategie, symulatory, mody, emulatory, gry darmowe, gry przeglądarkowe i praktycznie wszystko, co przyjdzie ci do głowy.
Ale to też opcja, która budzi najwięcej wątpliwości u kogoś, kto nie siedzi w temacie: „czy będę umiał dobrze to skonfigurować?”. Chociaż prawda jest taka, że dziś jest to sporo prostsze niż kiedyś.
Tak czy inaczej, zanim zaczniemy, trzeba zadać sobie dwa pytania.
PC stacjonarny czy laptop gamingowy
PC stacjonarny ma sens, jeśli chcesz więcej mocy za swoje pieniądze, lepsze chłodzenie i możliwość wymiany części po latach. Czyli możesz rozbudować pamięć, zmienić kartę graficzną albo dodać więcej miejsca na dane.
Laptop gamingowy ma natomiast sens, jeśli musisz go przenosić, nie masz miejsca na wieżę albo chcesz jedno urządzenie do wszystkiego (nauka, praca, podłączenie do telewizora i granie).
Zła strona jest taka, że PC wymaga większej wiedzy. Nie każdy komputer nadaje się do grania we wszystko.
Tani laptop może udźwignąć proste, stare albo niezależne gry, ale nie proś go o uruchomienie wymagającej współczesnej gry z grafiką na maksimum. Tu już warto się dobrze doinformować. Przynajmniej jeśli nie chcesz iść po całości i kupić sprzętu za 3000€, który rzeczywiście poradzi sobie ze wszystkim.
PC według budżetu: klasa podstawowa, średnia, wysoka i ultra-wysoka
Bo to, ile płacisz, ma znaczenie.
Z podstawowym PC możesz grać w mniej wymagające tytuły, gry retro, indyki, lekkie strategie, przygodówki narracyjne, stare gry i wiele darmowych propozycji.
Z średnią półką wchodzisz już w bardzo wygodny teren grania w prawie wszystko w rozsądnej jakości, czyli w 1080p.
Z wysoką półką możesz podnieść rozdzielczość, jakość grafiki i liczbę klatek na sekundę.
A z półką ultra-wysoką mówimy już o poważnym kaprysie: 4K bez ograniczeń, dużo FPS, drogie monitory i komponenty, których prawie nikt nie potrzebuje, choć wszystkim nam się podobają.
Ważne jest kupowanie pod zastosowanie: jeśli zamierzasz grać w Stardew Valley, Hollow Knight, Age of Empires II, emulatory i jakąś grę sprzed kilku lat, nie potrzebujesz takiego samego sprzętu jak ktoś, kto chce grać w Cyberpunk 2077 ze wszystkim na ultra.
Więc dobrze przemyśl, w co będziesz chciał grać a także czy chcesz go do pracy, choć ja bardzo opowiadam się za oddzielaniem zastosowań naszych urządzeń.
W moim przypadku, żeby grać w eFootballstare jednoosobowe RPG, bijatyki i kilka indyków, zwykła karta graficzna taka jak GTX 1650 albo RX 580 wystarcza, a ich koszt na rynku wtórnym jest śmieszny.
Myślenie przed zakupem wydaje się oczywiste, ale kiedy zaczynamy oglądać karty graficzne i benchmarki, mamy skłonność o tym zapominać.
PC do gier retro, emulacji i modów
Tu obniżamy poprzeczkę wymagań jeszcze bardziej. Bo kilkuletni PC to świetna maszyna do grania w stare rzeczy.
Możesz emulować klasyczne konsole, instalować gry sprzed dekad, nakładać patche i ulepszenia fanowskie, podłączać nowoczesne pady i ustawiać obraz według własnego gustu.
Tutaj PC ma ogromną przewagę nad prawie każdą inną drogą: możesz bardzo mocno dostosować doświadczenie. Możesz zagrać w stare RPG z tłumaczeniem, które nigdy oficjalnie nie wyszło w Hiszpanii, poprawić rozdzielczość gry z PlayStation 1, załadować mod pozwalający grać padem zamiast klawiaturą i myszą albo użyć filtrów, żeby gra 2D bardziej przypominała to, jak pamiętałeś ją z kineskopowego telewizora.
Tutaj praktycznie nie potrzebujemy mocnej maszyny, choć potrzebujemy czasu, żeby ustawić wszystko tak, jak lubimy.
Fightcade i retro arcade online
Fightcade zasługuje na wzmiankę, bo to bardzo konkretny sposób grania retro: nie skupia się tak bardzo na samotnym graniu w stare gry, ale na graniu online przeciwko innym osobom.
Używa się go przede wszystkim do bijatyk arcade i klasyków rywalizacyjnych, takich jak Street Fighter klasyki 2D albo perełki SNK, takie jak King of Fighters albo Garou: Mark of the Wolves.
Samo Fightcade definiuje się jako aplikację do matchmakingu do grania w gry retro online, ze zintegrowanymi emulatorami.
Mówiąc prosto: jeśli chcesz grać w stare automaty przeciwko innym ludziom przez internet, Fightcade jest jedną z głównych dróg.
A do tego jest darmowy, wystarczy, że sam dostarczysz ROM-y.
Steam Deck i inne przenośne PC
W tym punkcie mówimy o trendzie polegającym na zamienianiu PC w konsole przenośne.
W zasadzie chodzi o wsadzenie komputera pod maskę Nintendo Switch. I tak, to brzmi świetnie, ale nie jest wolne od wad.
Steam Deck
Steam Deck jest tu liderem. Wygląda jak większa Nintendo Switch, ale w środku działa jak komputer stworzony do grania w twoją bibliotekę Steam.
Jego wielką zaletą jest to, że sprawia, że PC wydaje się mniej PC. W wielu grach wchodzisz, klikasz zainstaluj i grasz.
Nie musisz siadać przy biurku, podłączać klawiatury i myszy ani zamieniać każdej sesji w małą procedurę. Dla kogoś, kto ma już gry kupione na Steamie, to bardzo wygodny sposób, żeby wykorzystać je na kanapie, w łóżku albo poza domem.
Problem w tym, że nie wszystkie gry działają tak samo dobrze.
Steam Deck ma moc nieco wyższą niż PS4, ale jest ograniczony, żeby nie wyczerpać baterii w dwie minuty.
To sprawia, że czasem trzeba pogrzebać w ustawieniach, obniżyć grafikę albo zaakceptować, że konkretna gra nie chodzi idealnie. Mimo to jako równowaga między wygodą, katalogiem i ceną jest to jedna z najciekawszych maszyn ostatnich lat.
Bo możliwość wygodnego grania z łóżka w gigantyczny katalog PC zbierany przez lata to coś, o czym jeszcze niedawno nie mogliśmy nawet marzyć. Na szczęście komuś w AMD zaświeciła się żarówka przy APU…
Inne przenośne PC z Windows albo SteamOS
Poza Steam Deckiem istnieją inne przenośne PC w formie konsoli: ASUS ROG Ally, Lenovo Legion Go, MSI Claw i podobne modele.
Wiele z nich używa Windows, co ma jasną zaletę: możesz zainstalować praktycznie każdy sklep albo usługę PC, od Steam po Game Pass, Epic Games Store albo GOG.
Problem w tym, że Windows nie zawsze jest projektowany do obsługi na małym ekranie i zintegrowanych kontrolerach. Może działać bardzo dobrze, ale może też zmuszać cię do grzebania w menu, aktualizacjach, oknach i konfiguracjach, których w tradycyjnej konsoli nawet nie ma.
Te maszyny mają sens, jeśli chcesz więcej mocy, więcej swobody albo dostępu do konkretnych usług, które na Steam Decku mogą być mniej bezpośrednie, ponieważ ten korzysta z dostosowanej wersji Linuxa.
Przenośny PC jako przenośna maszyna retro
Zarówno Steam Deck, jak i jego kuzyni mają bardzo ciekawe zastosowanie jako maszyna retro, pozwalając nam emulować wszelkiego rodzaju konsole aż do PS3 prawie bez wysiłku, zwiększając rozdzielczość i poprawiając grafikę dzięki swojej mocy.
Atrakcyjność jest oczywista: na jednej maszynie możesz mieć gry PC AAA, lżejsze współczesne gry, indyki i systemy retro.
Nie jest to najtańsze (zwłaszcza że przez niedobór RAM ich ceny poszły w górę), ale to jedna z najbardziej kompletnych opcji.
Telefony i tablety
Patrząc na liczby, to one rozdają karty, jeśli mówimy o graniu. Masowa adopcja tych urządzeń zaniosła możliwość grania do praktycznie każdego człowieka na świecie, ogromnie poszerzając wszechświat potencjalnych graczy.
Swoją drogą, jeśli temat cię interesuje, tutaj masz najlepsze tablety gamingowe które możesz kupić.
Gry natywne na telefon i tablet
Telefon to najpowszechniejsza konsola na świecie, choć wiele osób tak o nim nie myśli. Już masz go w kieszeni, ma ekran, połączenie z internetem i sklep pełen gier. Od prostych łamigłówek po całkiem ambitne tytuły.
Zaleta jest taka, że nie musisz kupować kolejnego urządzenia. Wada polega na tym, że katalog jest pełen szmelcu: darmowych gier żyjących z reklam, zakupów w aplikacji, timerów i tysiąca sztuczek, żeby stopniowo wyciągać z ciebie pieniądze.
Są oczywiście dobre gry, ale trzeba oddzielić ziarno od plew.
Do krótkich sesji telefon ma pełny sens. Do długiego, wygodnego i precyzyjnego doświadczenia wiele zależy już od gry.
Dotykanie ekranu to nie to samo co używanie fizycznych przycisków, zwłaszcza w grach akcji, platformówkach albo wyścigach, dlatego możesz zrobić jedną rzecz…
Telefon albo tablet z padem
Doświadczenie dość mocno się zmienia, kiedy dodasz pada. Możesz użyć zwykłego pada Bluetooth albo akcesoriów typu Razer Kishi i podobnych, które zmieniają telefon w coś bardzo podobnego do konsoli przenośnej.
To sprawia, że gry są dużo wygodniejsze, bo przestajesz „dotykać szkła”, a dostajesz ekran z fizycznymi kontrolerami.
Dla mnie to jeden z najbardziej niedocenianych sposobów grania. Zwłaszcza dlatego, że wiele osób ma już mocny telefon, ale nie myśli o kupieniu pada. A taki dodatek za 20, 50 albo 100 € zmienia doświadczenie bardziej niż kupienie całej kolejnej maszyny.
Nawet jeśli masz już pada, możesz kupić taki uchwyt za zaledwie 3€ i złożyć sobie własną konsolę przenośną.

Usługi w ramach subskrypcji: Netflix Games, Apple Arcade i podobne
Są też usługi z grami wliczone w subskrypcje, które być może już opłacasz.
Apple Arcade to najjaśniejszy przykład na urządzeniach Apple.
Netflix Games też istnieje i nie ogranicza się tylko do telefonu: Netflix ma oficjalną stronę poświęconą grom dostępnym na telewizorach oraz na PC/Mac przez swoją stronę.
Te usługi są ciekawe, bo wychodzą poza darmowe gry, a jednocześnie trochę rozbijają ideę „kupowania gier”.
Haczyk polega na tym, że te katalogi nie zastępują konsoli, PC ani Steama. To coś innego. Mniejszego, bardziej zamkniętego i bardziej casualowego. Ale dla kogoś, kto prawie nie gra, może to być dokładnie ta furtka wejściowa, której potrzebował.
Emulacja na telefonie i tablecie
Telefon i tablet też mogą służyć do emulowania starych konsol, zwłaszcza z padem, który ogromnie poprawia doświadczenie.
Na Androidzie złożenie własnego systemu retro jest banalnie proste. Na iPhonie i iPadzie bardziej zależy to od ograniczeń Apple i od tego, co akurat jest dostępne w App Store.
Tak czy inaczej, do starych systemów współczesny telefon ma mocy aż nadto.
Smart TV i urządzenia salonowe
Tak, twój telewizor też jest urządzeniem, na którym można grać. I w więcej rzeczy, niż myślisz.
Gry bezpośrednio ze Smart TV
Niektóre współczesne telewizory pozwalają grać bez konsoli, uruchamiając aplikacje albo usługi w chmurze. Otwierasz aplikację, podłączasz pada i grasz.
Ta droga jest ciekawa, bo eliminuje urządzenia. Nie kupujesz konsoli, nie składasz PC, nie masz wieży, nie masz dodatkowych kabli. Tylko pad przez USB albo Bluetooth.
Dla kogoś, kto chce pograć od czasu do czasu, ma to dużo sensu.
Mimo to wady są istotne. Pierwsza jest taka, że całkowicie zależysz od modelu telewizora, dostępnych aplikacji, swojego połączenia internetowego i tego, czy dana usługa istnieje w twoim kraju. Nie jest to tak uniwersalne jak „kupuję konsolę i ją podłączam”.
Jest wygodniejsze, kiedy działa, ale czasem po prostu nie możesz.
Druga sprawa to katalog. Nie zagrasz we wszystko, w co chcesz, tylko w to, co zaoferuje ci usługa.
A skoro mowa o usługach, jest ich kilka: Amazon Luna, Xbox Game Pass / Cloud Gaming i NVIDIA GeForce NOW. Do tego część z nich ma plany darmowe albo bardzo tanie. Na przykład u mnie w domu płacimy 2,5€ miesięcznie za Amazon Prime, który obejmuje Lunę.
Do tego masz Netflix Games. Zasługuje na osobną wzmiankę, bo jego idea jest dość prosta: grasz z telewizora i używasz telefonu jako pada.
To bardzo dobrze pasuje do gier imprezowych, prostych gier albo propozycji do grania rodzinnego, więc jeśli lubisz taki klimat, wykorzystaj to.
Urządzenia HDMI: Fire TV, Chromecast, Android TV i podobne
Poza samym Smart TV możesz używać małych urządzeń podłączanych przez HDMI: Fire TV, Chromecast z Google TV, Android TV, Apple TV i podobnych. Niektóre pozwalają instalować aplikacje z grami, usługi w chmurze albo proste emulatory.
Zaleta jest taka, że są tanie i dyskretne. Podłączasz je do telewizora i rozszerzasz jego możliwości bez zmieniania ekranu. Do streamingu gier albo lekkich propozycji mogą działać całkiem dobrze.
Problem w tym, że nie wszystkie służą do tego samego. Fire TV może dobrze działać z pewnymi usługami, takimi jak Amazon Luna, Android TV Box może być bardziej elastyczny do emulacji, a Apple TV lepiej pasuje do ekosystemu Apple.
Dobrze sprawdź, jakich gier albo usług chcesz używać, bo choć da się na nich grać, nie to jest ich głównym celem i możesz się niemiło zdziwić.
Streaming z innego urządzenia na telewizor
Inna możliwość jest taka, że gra uruchamia się na innym urządzeniu, a ty widzisz ją na telewizorze.
Na przykład możesz mieć PC w jednym pokoju i wysyłać obraz do salonu albo używać funkcji gry zdalnej z konsoli.
Ma to sens, jeśli masz już mocną maszynę, ale nie chcesz zawsze grać w tym samym miejscu. PC albo konsola wykonują ciężką pracę, a telewizor działa jako wygodny ekran.
Tutaj jakość zależy od twojej sieci. Jeśli masz dobre WiFi albo, jeszcze lepiej, kabel sieciowy, może działać bardzo dobrze. Jeśli twoje WiFi jest ziemniakiem, będziesz mieć rwanie obrazu albo dźwięku, lag na sterowaniu i ochotę rzucać padem w telewizor co chwilę.
Przeglądarka internetowa
Choć podobna do poprzedniej drogi pod tym względem, że gra uruchamia się w przeglądarce, w tym przypadku nie chodzi o streaming, tylko o to, że samą grę uruchamia przeglądarka.
Prawdopodobnie granie z przeglądarki jest najprostszą drogą ze wszystkich: otwierasz stronę na dowolnym urządzeniu (telefon, PC, tablet, Smart TV) i grasz. Bez instalowania czegokolwiek, bez kupowania sprzętu ani oprogramowania.
Gry HTML5 i gry casualowe
Tu mieszczą się gry casualowe, łamigłówki, proste platformówki, gry edukacyjne, eksperymenty indie i tysiące małych propozycji.
Przez lata kojarzyło się to z byle jakimi grami do zabicia pięciu minut, ale nie zawsze tak jest. Istnieją bardzo przyzwoite gry przeglądarkowe, zwłaszcza jeśli szukasz czegoś natychmiastowego. Nie wszystko musi być 80-godzinną superprodukcją.
Emulatory z przeglądarki
Pozwalają grać na starych systemach bez instalowania programów na komputerze albo kupowania konsol.
Wchodzisz na stronę taką jak ta, wczytujesz grę albo wybierasz z dostępnych opcji i grasz.
W przypadku starych systemów, takich jak konsole 8-bitowe, 16-bitowe, Game Boy, klasyczne automaty, PlayStation 1, a nawet Nintendo 64, mogą działać dobrze na komputerze albo telefonie, który nie jest archaiczny.
Oczywiście czym innym jest dobrze uruchomić Super Mario World albo grę z PlayStation 1, a czym innym oczekiwać, że Perfect Dark z Nintendo 64 będzie działał perfekcyjnie z przeglądarki Smart TV.
Swoją drogą, tutaj opowiadam jak grać padem, kiedy przeglądarka go nie wykrywa.
Rzeczywistość wirtualna
Na koniec zostawiłem crème de la crème.
Rzeczywistość wirtualna jest najbardziej złożoną formą grania, jaka istnieje, zarówno ze względu na wymagania techniczne, jak i potrzebny sprzęt oraz urządzenia.
Potrzebujesz dobrej mocy graficznej i specjalnego headsetu. Specjalne kontrolery w wielu przypadkach są opcjonalne, choć zalecane.
Oto kilka opcji, jeśli chcesz w to wejść.
Meta Quest i autonomiczne headsety
Meta Quest to najprostszy przykład, bo działa autonomicznie,bez obowiązkowej potrzeby posiadania PC albo konsoli.
Ma to sens, jeśli szukasz doświadczenia innego, bardziej fizycznego i bardziej immersyjnego. Gry rytmiczne, ćwiczenia, eksploracja, lekka symulacja albo doświadczenia pierwszoosobowe działają szczególnie dobrze.
Problem w tym, że nie każdy tak samo toleruje rzeczywistość wirtualną. Są ludzie, którym robi się niedobrze, ludzie, którym przeszkadza noszenie headsetu, i ludzie, którzy po prostu nie chcą być odizolowani od salonu z hełmem na twarzy.
Jest spektakularna, jasne, ale nie dla każdego jest najwygodniejszą formą codziennego grania.
PlayStation VR2 i rzeczywistość wirtualna na konsoli
PlayStation VR2 to droga do rzeczywistości wirtualnej w ekosystemie PlayStation. Ma sens, jeśli masz już PS5 i chcesz bardziej zamkniętego doświadczenia VR bez składania dedykowanego PC.
Zaleta jest taka, że dość mocno upraszcza wejście w porównaniu z VR na PC. Wadą jest to, że zależysz od katalogu, który nie jest największy.
Rzeczywistość wirtualna na PC
Rzeczywistość wirtualna na PC jest najbardziej elastyczną i najmocniejszą opcją, ale też najbardziej wymagającą.
Potrzebujesz odpowiedniego komputera (z właściwą GPU), kompatybilnego headsetu, miejsca do poruszania się i większej cierpliwości do konfiguracji.
W zamian masz więcej możliwości: symulatory, mody, bardzo konkretne doświadczenia, gry eksperymentalne i zaawansowane konfiguracje. Jeśli lubisz zarówno grać, jak i majsterkować, to twoja opcja.
Usługi grania w chmurze lub streamingu
Na zakończenie różnych opcji odłóżmy urządzenia na bok i porozmawiajmy trochę o usługach, o których już wspomnieliśmy mimochodem. Wejdźmy odrobinę głębiej i zobaczmy, na czym polegają.
Xbox Cloud Gaming / Game Pass Ultimate
Granie w chmurze polega na tym, że gra nie uruchamia się na twojej konsoli, telefonie ani PC, tylko na zdalnym serwerze. Ty odbierasz obraz przez internet, a twoje naciśnięcia wracają z powrotem. To jak oglądanie Netflixa, tylko z możliwością kontrolowania tego, co dzieje się na ekranie.
Możesz grać zarówno z przeglądarki na telefonie albo PC, jak i z aplikacji przygotowanych do tego celu.
Xbox Cloud Gaming jest jedną z najbardziej oczywistych opcji w tym obszarze.
Zaleta jest świetna: możesz grać bez fizycznego Xboxa i bez własnych gier, o ile masz subskrypcję, kompatybilnego pada, dobry internet i mieszkasz w regionie, gdzie usługa działa.
Wada jest też taka, że jeśli połączenie zawodzi, doświadczenie na tym cierpi.
Do spokojnych gier może działać bardzo dobrze. Do gier rywalizacyjnych, w których liczy się każda milisekunda, lepiej grać lokalnie.
Do tego, ponieważ jest to miesięczna subskrypcja, roczna cena robi się ciekawa. A gier nie kupujesz, więc później ich nie odsprzedasz.
Ale jeśli masz czas i ochotę próbować wielu gier, prawdopodobnie będzie to jedna z najbardziej opłacalnych subskrypcji.
Amazon Luna
Amazon Luna to kolejne rozwiązanie do grania w chmurze.
Ma sens, jeśli już płacisz za Amazon Prime albo jeśli chcesz prostej opcji do grania z urządzeń salonowych.
Do tego co miesiąc dostajesz nowe gry na zawsze, więc to naprawdę niezła okazja.
Wątpliwość, jak przy każdej usłudze tego typu, ale tutaj szczególnie, dotyczy katalogu, który nie jest tak szeroki, jak byśmy chcieli.
GeForce NOW
GeForce NOW działa w nieco inny sposób.
To nie jest „daję ci zamknięty katalog i grasz w to, co jest”, tylko rozwiązanie, które pozwala ci grać w chmurze w gry PC (zgodne z usługą), które masz w określonych sklepach takich jak Epic albo Steam.
To interesujące, jeśli masz już bibliotekę gier PC, ale twój komputer nie jest wystarczająco mocny. Zamiast kupować nową kartę graficzną, możesz użyć mocy zewnętrznych serwerów.
Do tego ma ograniczony plan darmowy.
Problem w tym, że wymaga trochę lepszego zrozumienia systemu: nie wszystkie twoje gry będą kompatybilne, a jakość obrazu zależy od subskrypcji i twojego połączenia.
Dla kogoś, kto ma już nagromadzoną solidną garść gier na PC, to bardzo dobra opcja, bo będziesz mógł grać w nie na telewizorze w salonie, na dowolnym komputerze (choćby słabym), na telefonie, na iPadzie…
PlayStation Plus Premium w streamingu
PlayStation też ma granie w streamingu.
Nie działa z przeglądarki: musisz użyć aplikacji PlayStation Plus na PC, zalogować się, podłączyć kompatybilnego pada i wybrać grę do streamingu.
Na tym kończymy tę część. Teraz porozmawiajmy o praktycznych klasyfikacjach.
Klasyfikacja według różnych kryteriów
Dobrze, skoro znasz już wszystkie możliwości, żeby pomóc ci zdecydować, która lub które najlepiej pasują do twojego przypadku, sklasyfikuję je według sześciu kryteriów:
- Koszt.
- Typ urządzenia.
- Katalog gier.
- Moc.
- Mobilność.
- Łatwość użycia.
#1. Według tego, ile pieniędzy chcesz wydać
Za darmo (albo prawie)
Jeśli nie chcesz nic wydawać, możesz zacząć od grania na urządzeniach, które już mamy (telefon, PC, tablet, Smart TV, Chromecast…).
Na wszystkich masz dwie opcje żeby zacząć cisnąć:
- Zainstalować darmowe gry albo emulatory.
- Grać z przeglądarki bez instalowania czegokolwiek.
Zrób wstępny research sprawdzając w ChatGPT „najlepsze darmowe gry na X”, dzięki czemu oszczędzisz sobie mnóstwa darmowego śmiecia.
I pamiętaj: kup pada albo grip do telefonu, jeśli już go masz, bo całość mocno się poprawia.
Bardzo tanie sposoby (poniżej 30€)
Dowolna subskrypcja, ale szczególnie podstawowa Amazon Luna (5€ miesięcznie, które przy pewnych zniżkach może zmienić się w 2,5€), jest idealna. Zwłaszcza jeśli już płacisz za Amazon Prime. To samo można powiedzieć o grach Netflixa, ale z dużo bardziej ograniczonym katalogiem.
Jeśli kręci cię retro, ale chcesz najpierw spróbować, kup R36S za mniej niż 30€. Masz nieco droższe opcje, takie jak konsole Anbernic o ogólnie lepszej jakości, albo konsole retro do podłączenia do telewizora (uwaga: na dzisiejszych telewizorach 4K będą wyglądały gorzej, niż pamiętasz).
Sposoby ekonomiczne (od 30€ do 100€)
Tutaj zostawiam ci dwie + jedną opcję:
- Stare konsole używane (PS3, PS4, NDS, PSP…). Sprawdź katalog i miej jasność, że wszystkie bardzo łatwo przerobić. Albo że jeśli chcesz tylko dwie czy trzy gry, koszt zwykle jest minimalny (5€–20€ za grę nową albo używaną).
- Możesz też kupić drugi telefon albo używany tablet. Telefony takie jak Redmi Note kilkuletnie, ale CPU Snapdragon potrafią dać dużo radości przy emulacji. A jeśli chcesz coś większego, tutaj masz najlepsze tablety gamingowe.
- Jeśli chcesz prostoty, masz konsole Mini (SNES, MegaDrive, PlayStation), ale nie polecam ich, mając wcześniejszą darmową drogę, bo z dobrym padem dostajesz podobne doświadczenie, płacąc mniej.
Rozsądne sposoby (między 100€ a 500€)
Podnosimy poziom. Przy takim budżecie już będziemy mogli grać we wszystko, w co chcemy, w lepszej albo gorszej jakości:
- Używany PC gamingowy średniej klasy.
- Używane PlayStation 5.
- Używany Steam Deck (jeszcze niedawno kupowało się go nowego w tej cenie, choć drożeje przez RAM).
- Nowy telefon albo tablet średniej klasy.
- Jakaś nowa konsola retro, na przykład nowa Neo Geo AES+.
Sposoby, które kosztują już konkretnie (między 500€ a 1000€)
Stopień wyżej, który da nam kilka lat zabawy, mamy:
- Nowy PC średniej klasy.
- PlayStation 5.
- Nowy telefon albo tablet wysokiej klasy.
Najbardziej topowa forma (ponad 1000€)
Jeśli budżet nie jest problemem i chcesz najlepszego, wysokiej klasy PC gamingowy nowy albo używany, z kartą graficzną najnowszej generacji, jest twoją najlepszą opcją.
#2. Według typu urządzenia
Jeśli priorytetowo traktujesz jakieś urządzenie ponad inne — albo brak dedykowanego urządzenia — oto twoje opcje:
Komputery
- Stacjonarne.
- Laptopy.
- Handheldy.
Konsole
- Podłączane do telewizora: PS5, PS4, PS3, Neo Geo AES+, wersje mini.
- Przenośne: Nintendo Switch 1 i 2, PS Vita, PSP, Nintendo 3DS, Nintendo DS…
Tablety i telefony
- Wysoka półka.
- Średnia półka.
- Niska półka (retro i niewiele więcej).
Smart TV, podobne urządzenia i streaming
Sprawdź aplikacje i usługi dla swojego urządzenia:
- Aplikacje, gry natywne i emulatory (zwłaszcza na urządzeniach z Android TV).
- Usługi streamingowe (Luna, Xbox Game Pass, PlayStation Plus, GeForce NOW, Netflix…).
Rzeczywistość wirtualna
- Meta.
- PlayStation.
- Headsety do PC.
#3. Według katalogu
Ten punkt jest bardzo istotny, bo zależnie od tego, w co chcesz grać, nie każda droga będzie dla ciebie dobra.
Największy katalog
To PC, bez wątpienia. Zabraknie ci tylko kilku exclusive’ów Sony i Nintendo, a większość z nich zagrasz przez emulację, jeśli masz mocny sprzęt.
Exclusive’y PlayStation
Jeśli priorytetem są exclusive’y Sony, możesz grać na:
- PS5.
- PS4 (zwykłe albo Pro).
- Część ma wersje na PC.
- Albo aplikacja streamingowa PlayStation Plus na PC z subskrypcją.
Exclusive’y Nintendo
Nie ma tu wielkiej filozofii:
- Oficjalnie: Nintendo Switch 1 i 2.
- Emulatory: PC albo Steam Deck.
Gry retro
Jeśli chcesz grać w stare gry, nada się praktycznie każde urządzenie, ale szczególnie:
- Konsole retro.
- Przeglądarka.
- PC albo Steam Deck.
- Raspberry Pi
- Neo Geo AES+.
- Konsole mini.
Rzeczywistość wirtualna
- PC, jeśli chcesz większego katalogu, ale bardziej złożonego wszystkiego.
- PS5, prościej, ale z mniejszą liczbą możliwości.
#4. Według potrzebnej mocy
To nie to samo grać w Vampire Survivors, co w Fortnite ni w GTA VI ze wszystkim na ultra. Zależnie od tego, czego szukasz, potrzebujesz różnych maszyn.
Granie w najnowsze topowe gry
- PC gamingowy (minimum średnia półka).
- Współczesne konsole stacjonarne (PS5 albo Xbox Series X).
- Handheldy typu Steam Deck z cięciami graficznymi.
- Nintendo Switch 2.
Granie w gry rywalizacyjne
- Mniej mocny PC.
- Nowe konsole albo poprzednia generacja (PS4 by wystarczyło).
- Handheldy.
Granie casualowe
- Dowolna konsola.
- Dowolny PC.
- Telefony albo tablety.
- Nintendo Switch (1 albo 2)
- Konsole retro albo mini.
- R36S.
#5. Według mobilności
Zwykle większa moc oznacza stałą instalację, a większa mobilność wiąże się z mniejszą mocą graficzną albo wyższą ceną za podobne rezultaty. Dlatego ważne jest, żeby jasno wiedzieć, gdzie i jak chcesz grać.
Urządzenia stacjonarne
- PC tower.
- Konsole podłączone do telewizora.
Urządzenia przenośne
- Laptop.
- Przenośny PC w stylu Steam Deck.
- R36S i podobne.
- Telefony i tablety.
#6. Według łatwości uruchomienia
Jeśli chcesz postawić na „podłącz i graj”, bez złożonych instalacji i niepotrzebnych komplikacji, oto urządzenia uporządkowane od najprostszych do najbardziej złożonych:
- Granie w przeglądarce: otworzyć stronę i kliknąć play. Gotowe.
- Stare konsole: PS3, PSP, N64, konsole mini. Podłączyć, włożyć grę i grać. Jak zawsze.
- Nowe konsole retro, typu R36S albo Anbernic (stacjonarne albo przenośne): przychodzą ze wszystkim przygotowanym do włączenia i grania. Jeśli uszkodzi się microSD, sprawa trochę się komplikuje.
- Telefony albo tablety: zainstalować grę w emulatorze i grać. Lepiej z padem.
- Smart TV i podobne urządzenia: kompatybilność z wybranymi usługami albo aplikacjami może być upierdliwa. Jeśli nie, instalujesz i grasz.
- Współczesne konsole: choć nadal jest łatwo, wymagają już aktualizacji, instalacji… W praktyce to PC z okrojonymi systemami operacyjnymi.
- Steam Deck i inne przenośne PC: w połowie drogi między współczesnymi konsolami a PC. Nie są tak proste jak tamte ani tak skomplikowane — jeśli się nie chce — jak te drugie.
- PC: choć w ostatnich latach mocno uprościły obsługę, to nadal nie jest to samo co konsola. Zawsze jest więcej zmiennych, które mogą zawieść. W zamian ich potencjał i możliwości są znacznie większe.
Wnioski
Jak widzisz, granie w gry wideo dziś nie polega na wyborze między kupieniem PlayStation 5 a złożeniem PC ze światełkami.
To oczywiście nadal istnieje. I jeśli chcesz mocy, dużych premier i grania w najnowsze rzeczy w dobrej jakości, to dwie bardzo rozsądne drogi. Ale nie są jedyne. Nawet nie muszą być najlepsze dla ciebie.
Jeśli chcesz tylko zagrać partyjkę od czasu do czasu, być może wystarczy telefon, który już masz, Smart TV kompatybilny z jakąś usługą, za którą już płacisz (Netflix albo Amazon), albo przeglądarka w tablecie czy służbowym PC.
Jeśli chodzi ci o przypominanie sobie starych gier, używana PS3, PSP, R36S, Anbernic albo Raspberry Pi mogą dać ci setki godzin za bardzo małe pieniądze.
A jeśli chcesz grać w coś bardziej poważnego, wygodnego i nowoczesnego, masz współczesne konsole, PC, Steam Deck, handheldy, usługi w chmurze, a nawet rzeczywistość wirtualną.
Kluczem jest nie zaczynać od urządzenia, tylko od właściwego pytania: w co chcesz grać, gdzie chcesz grać i ile chcesz wydać?
- Jeśli chcesz zero komplikacji, konsola.
- Jeśli chcesz największy katalog, PC.
- Jeśli chcesz grać rozwalony na kanapie albo w łóżku, Steam Deck, Switch albo przenośna retro.
- Jeśli chcesz wydać minimum, użyj telefonu, przeglądarki, starego PC, subskrypcji albo rynku wtórnego.
- Jeśli chcesz odżyć przy klasykach, retro ma się lepiej niż kiedykolwiek. I zapewniam cię, że możesz zacząć już teraz na którymś z urządzeń, które już masz.
- A jeśli wolisz sprawdzić, jak dziś wygląda granie bez kupowania sprzętu, granie w chmurze zaczyna być realną alternatywą, o ile twoje łącze nadąża.
Moja rekomendacja jest prosta: zacznij od tego, co już masz.
Zanim wydasz 500, 800 albo 1 500 euro, zastanów się, czy możesz grać na telefonie, telewizorze, starym laptopie albo subskrypcji, za którą już płacisz.
Tylko że kup sobie porządnego pada, bo CAŁKOWICIE zmienia doświadczenie, przetestuj kilka gier i odkryj, jakiego rodzaju doświadczenia naprawdę ci się chce.
Potem, jeśli połkniesz bakcyla, będziesz mieć czas, żeby sobie to skomplikować.
Bo od pewnego wieku — a może to być 20 albo 25 lat — w graniu trudne nie jest posiadanie najmocniejszej maszyny, najnowszego handhelda ani efektownego setupu.
Skąd.
Ważne jest mieć jasność czy chcemy poświęcić temu część naszego wolnego czasu, znaleźć chwilę, wziąć pada — albo klawiaturę, albo przenośną konsolę, albo telefon — i odzyskać odczucia, o których zapomnieliśmy.
Z mojego doświadczenia, trafienie na niespodzianki takie jak Vampire Survivors (w które grałem na telefonie padem od Xboxa) przeniosło mnie do pewnych momentów mojej młodości.
To doprowadziło mnie do zainstalowania KoF 2002 UM które miałem kupione na Steamie i w które nigdy nie grałem. I zacząłem od czasu do czasu cisnąć online.
Równolegle, bez pośpiechu, zainstalowałem na moim R36S mityczne Final Fantasy VI, którego kiedyś nie spróbowałem i którego sławę teraz rozumiem. Boże, co za gra.
Tak samo jak WipeOut Omega Collection na PS4, które nie przestaję polecać.
Widzisz, że w moim przypadku wszystko, w co gram, jest mniej więcej retro.
Doszedłem do tego dlatego, że po wielu godzinach poświęconych grom wideo przez całe życie ostatecznie szukam tego, żeby miło spędzić czas tak jak w młodości, i priorytetowo traktuję gatunki oraz gry, które lubię.
Nie mam żadnej potrzeby posiadania grafiki najnowszej generacji, jeśli gry są bez duszy, mimo że swego czasu bardzo zaskoczyła mnie oprawa techniczna The Witcher 3.
Chodzi mi o to, że granie dziś to bardziej kwestia nastawienia i wyboru niż urządzenia albo budżetu. Przy dzisiejszym wachlarzu możliwości to, czy gramy, zależy wyłącznie od tego, jak priorytetyzujemy nasz wolny czas.
Więc jeśli czujesz ten bakcyl, zacznij od czegoś podstawowego i sprawdź, czy to dla ciebie. Mam nadzieję, że tym przydługim artykułem przynajmniej pomogłem ci zdecydować, jak się za to zabrać.
A jeśli chcesz, opowiedz mi, jak poszło.
Najczęstsze pytania
Jaki jest najlepszy sposób, żeby zacząć grać w gry wideo dziś?
Najlepiej zacząć od czegoś, co już masz: telefonu, tabletu, starego PC, kompatybilnego Smart TV albo przeglądarki. Zanim kupisz konsolę lub drogi PC, wypróbuj kilka gier i sprawdź, czy naprawdę chcesz poświęcić temu część wolnego czasu.
Czy potrzebuję PlayStation 5 albo PC gamingowego, żeby grać?
Nie. To dwie bardzo dobre opcje, jeśli chcesz mocy i dużych premier, ale nie są obowiązkowe. Możesz grać na starych konsolach, telefonach, tabletach, w przeglądarce, w usługach chmurowych, na konsolach retro, Steam Decku, Raspberry Pi, a nawet z niektórych Smart TV.
Jaka jest najtańsza opcja grania w gry wideo?
Najtańsza opcja to użyć urządzenia, które już masz, i poszukać darmowych gier, emulatorów albo gier przeglądarkowych. Możesz też skorzystać z subskrypcji, za które już płacisz, takich jak Amazon Prime czy Netflix, albo kupić tanią konsolę retro typu R36S, jeśli chcesz grać w klasyki.
Jaka konsola ma sens, jeśli nie chcę się komplikować?
Współczesna konsola stacjonarna albo przenośna typu Nintendo Switch to najprostsze rozwiązanie. Podłączasz ją, instalujesz grę i grasz. Nie musisz myśleć o wymaganiach, sterownikach, kartach graficznych ani dziwnych konfiguracjach. W zamian masz mniej swobody niż na PC.
Co jest lepsze do grania: konsola czy PC?
To zależy od tego, czego szukasz. Konsola jest wygodniejsza i bardziej bezpośrednia. PC ma większy katalog, więcej możliwości, mody, emulację, darmowe gry i większe pole do majsterkowania. Jeśli chcesz zero problemów, konsola. Jeśli chcesz wolności, PC.
Czy mogę dobrze grać na telefonie albo tablecie?
Tak, zwłaszcza w gry casualowe, indie, emulację i usługi w chmurze. Doświadczenie bardzo się poprawia, jeśli dodasz pada Bluetooth albo grip, bo dotykanie szkła nie jest idealne do gier akcji, wyścigów czy platformówek.
Jaka opcja jest najlepsza do grania w gry retro?
Masz wiele opcji: oryginalne konsole, PC, Steam Deck, Raspberry Pi, przeglądarka, konsole mini, R36S, Anbernic, PSP, PS3 albo domowe automaty arcade. Jeśli chcesz wygody, nowoczesna przenośna retro. Jeśli chcesz oryginalnego doświadczenia, stara konsola. Jeśli chcesz elastyczności, PC.
Czy można grać bez kupowania konsoli?
Tak. Możesz grać z przeglądarki, telefonu, tabletu, PC, kompatybilnego Smart TV albo usług grania w chmurze, takich jak Xbox Cloud Gaming, Amazon Luna, GeForce NOW czy PlayStation Plus Premium na PC. W niektórych przypadkach potrzebujesz tylko subskrypcji, pada i dobrego połączenia.
Jaka opcja pasuje, jeśli chcę grać poza domem?
Najlepsze opcje przenośne to Nintendo Switch, Steam Deck, inne handheldy PC, telefony z padem, tablety i konsole retro typu R36S albo Anbernic. Wybór zależy od tego, czy chcesz współczesnych gier, retro, mocy czy po prostu zabijania czasu.
Na co powinienem patrzeć przed zakupem jakiegokolwiek urządzenia do grania?
Najpierw: w co chcesz grać. Potem: gdzie będziesz grać, ile chcesz wydać, ile mocy potrzebujesz i ile chce ci się konfigurować. Kupić impulsywnie jest łatwo; trafić dobrze to wcześniej przemyśleć, czy potrzebujesz prostej konsoli, elastycznego PC, wygodnego handhelda czy taniego rozwiązania do testów.

Dodaj komentarz