
Consent Mode v2
Aktualizacja październik 2024:
Rzeczywisty eksperyment u klienta: wpływ Consent Mode na Google Analytics.
Aktualizacja kwiecień 2024:
Jeśli Twoja strona i ruch pochodzą z Hiszpanii i nie korzystasz z Google Ads, możesz legalnie zainstalować GA4 bez banera cookies.
Aktualizacja luty 2024:
Pierwsza część artykułu to aktualizacja zawierająca ogólne podsumowanie i nowości w wersji 2 Google Consent Mode. Jeśli w ogóle nie znasz tego systemu albo chcesz zgłębić temat, poniżej znajdziesz oryginalny artykuł w którym wyjaśniam podstawy Consent Mode.
Wygląda na to, że Consent Mode teraz, pod koniec stycznia 2024, jest na ustach wszystkich.
Że trzeba go koniecznie znać i stosować we wszystkich projektach internetowych, bo inaczej świat skończy się w marcu 2024.
I tak, jest ważny, ale nie dla wszystkich. Twój biznes online nie musi też upaść tylko dlatego, że po tej dacie go nie używasz.
Dlatego chcę zaktualizować mój oryginalny artykuł na ten temat, o wersję 2 protokołu i nadchodzące zmiany, żebyś wiedział, czy musisz się tym (prze)jmować. I jak bardzo Cię to dotyczy.
Zanim jednak zaczniemy, uprzedzam:
- Jeśli nie korzystasz z kampanii display i remarketingowych w Google Ads.
- Nie interesują Cię dane z Google Analytics albo masz mało ruchu na stronie.
Consent Mode (wersja 1 lub 2) będzie dla Ciebie mieć niewielkie albo żadne znaczenie.
Podsumowanie Consent Mode i jego wersji 2
Wystarczy, że wiesz, iż jest to protokół Google, który działa jak pomost między tagami i pikselami wdrażanymi na stronie zwykle przez Tag Manager a platformami CDP (Consent Data Platforms), czyli systemami rejestrującymi cookies zaakceptowane przez użytkowników.
Innymi słowy, Consent Mode to protokół umieszczony pomiędzy oboma systemami, który definiuje i zmienia ich zachowanie.
W praktyce Consent Mode informuje GTM, które cookies użytkownik zaakceptował lub odrzucił, aby tagi zachowały się odpowiednio i dodawały cookies albo nie.
Jeśli chcesz więcej szczegółów, w oryginalnym artykule wyjaśniam to dokładniej. Jeśli już znasz temat, porozmawiajmy chwilę o cookies…
Zacznijmy od wyjaśnienia ważnego niuansu: cookie to nie to samo co informacja.
Cookie to niewielki plik zapisany w przeglądarce, który zawiera informacje — dotyczące użytkownika odwiedzającego stronę albo nie.
Gdy użytkownik odrzuca cookies, uniemożliwia Twojej stronie i wdrożonym tagom (GA4, Facebook, Google Ads) zapisywanie tych cookies w swojej przeglądarce.
Ale te narzędzia nadal mogą zbierać informacje o użytkowniku, tylko nie w postaci cookie. I przechowują je w swoich systemach.
I robią to. Oczywiście, że robią. Nadal zbierają informacje innymi sposobami, które dziś są legalne.
Te informacje — znów: na dziś — nie są tak kompletne jak dane zbierane za pomocą cookies. Ale nie mam większych wątpliwości, że prędzej czy później osiągną ten sam poziom.
Poza tym, jak działają, musisz wiedzieć, że cookies dzielą się przede wszystkim na dwa typy:
- First-party: są generowane przez samą domenę w różnych celach, między innymi analitycznych i reklamowych. Cookies GA4 i Google Ads należą do tej grupy.
- Third-party: słynne "cookies stron trzecich". W praktyce śledzą użytkownika podczas poruszania się po różnych witrynach, umożliwiając spersonalizowaną reklamę i remarketing. Wchodziłeś na AliExpress, a potem na Marca widziałeś reklamy produktów, które oglądałeś? To zasługa cookies stron trzecich.
Z powodu nadużywania tych cookies stron trzecich Europa uregulowała ich stosowanie i zmusiła nas do umieszczania tych cudownych banerów. I zmusiła media do pobierania opłat od tych, którzy nie chcą ich akceptować.
Dobrze, mamy więc dwie części, których dotyczy zmiana:
- Consent Mode informuje tagi GTM, czy mogą wdrażać cookies, czy nie.
- Cookies stron trzecich umożliwiają personalizację reklam i remarketing.
Google połączył więc oba punkty i powiedział, że od marca 2024, jeśli nie masz aktywowanego Consent Mode na swojej stronie, nie będziesz mógł korzystać z kampanii display i remarketingowych Google Ads.
To właśnie jest klucz do całego zamieszania wokół Consent Mode. Google wyłączy Ci te kampanie, jeśli nie spełnisz wymagań.
A jak bardzo jest to istotne dla Ciebie?
Żeby to ustalić, rozłóżmy zdanie na części:
- Marzec 2024: to termin, jaki masz na wdrożenie Consent Mode na stronie, jeśli nie chcesz odczuć skutków.
- Consent Mode aktywowany: oznacza zmiany w GTM i CDP. W zależności od sposobu wdrożenia CDP może wystarczyć aktualizacja wersji pluginu, bo deweloper mógł zająć się resztą. W GTM będziesz musiał coś zmienić sam, choć może to być tak proste jak aktualizacja tagu CDP.
- Kampanie display i remarketingowe: wyłącznie te. To znaczy, że NIE dotyczy to pozostałych kampanii (wyszukiwanie, shopping, Pmax). Jeśli nie masz kampanii Display ani remarketingu, to Cię NIE dotyczy.
- W Google Ads: kolejny ważny punkt. Dotyczy wyłącznie Google Ads. Jeśli korzystasz z remarketingu w Criteo — żeby podać przykład — nie odczujesz skutków (przynajmniej na razie). Zobaczymy, czy inne sieci display pójdą tym śladem.
Jasne, prawda?
Dzięki tym czterem punktom będziesz wiedzieć, czy Twój projekt odczuje skutki.
Jeszcze jedno: mówię tu o przyczynie obecnego zamieszania wokół wersji 2, czyli o wstrzymaniu określonych rodzajów kampanii Google Ads.
Jednak Consent Mode (v1 i v2) ma wpływ na analitykę Google Analytics, jak ponownie wyjaśniam w oryginalnym artykule.
Jeśli więc go nie wdrożyłeś, bo nie masz kampanii display ani remarketingowych, informacja o tym, jak wpływa na GA4, może sprawić, że zmienisz zdanie. Uprzedzam tylko, że potrzebujesz solidnego wolumenu ruchu, żeby to miało sens…
Consent Mode v2: zmiany względem wersji 1
Na początku mówiłem, że od czasu pojawienia się Consent Mode v1 Google próbuje zbierać informacje o użytkowniku nawet wtedy, gdy odrzucił on cookies.
Robi to za pomocą tego, co nazywał " pings ", czyli w praktyce wysyłania do serwerów Google anonimowych informacji o tym, co użytkownik robił na stronie.
Ponieważ nie zawierają cookies, usuwana jest część identyfikująca użytkownika, a jego dane służą do " modelowania ". Czyli do uzupełniania danych użytkowników, którzy zaakceptowali cookies, aby nasze dane były mniej częściowe i bliższe rzeczywistości.
GSC: parametr wersji 1
Aby wiedzieć, jakie informacje można przesyłać i w jaki sposób, w Consent Mode v1 Google dodał do śledzenia swoich pikseli parametr GSC ( Google Consent Status).
Parametr ten mógł mieć 4 różne wartości:
- G100: tag Google (np. GA4) ładuje się, ale bez uprawnień do cookies. To właśnie Google nazywa teraz trybem "Zaawansowanym" w v2. Za chwilę wyjaśnię więcej.
- G110: użytkownik zaakceptował cookies reklamowe, ale nie analityczne.
- G101: użytkownik akceptuje cookies analityczne, ale nie reklamowe.
- G111: użytkownik udzielił zgody na oba rodzaje.
Jeśli lubisz techniczną analitykę, ten parametr możesz zobaczyć w zakładce Network, w inspektorze elementów Chrome, filtrując po "collect":

Na powyższym obrazie widać, że:
- Cookies nie zostały zaakceptowane na stronie.
- Google Analytics mimo to się ładuje (ale bez cookies).
- Wartość parametru GSC to G100, czyli "brak zgody na cookies", zgodnie z oczekiwaniami.
Dobrze, to pochodzi z wersji 1 i pozostaje w wersji 2. Nic się tu nie zmieniło.
Natomiast dodano nowy parametr.
GCD: parametr wersji 2
Teraz oprócz GSC mamy w tagach Google nowy parametr, czyli GCD, który, jak widzisz, ma postać dłuższego ciągu niż poprzedni:

Nie udało się jeszcze w pełni rozszyfrować, co oznacza każda cyfra i litera, ale znamy strukturę, która wygląda tak:
11<ad_storage>1<analytics_storage>1<ad_user_data>1<ad_personalization>5
Gdzie:
- "11" oznacza początek parametru.
- "1" oddzielają poszczególne wartości.
- Litery są wartościami każdego z tych rodzajów zgody. Razem tworzą macierz o dwóch współrzędnych: jedna określa, czy zgoda została udzielona, a druga — czy jest to wartość domyślna (prawie nigdy), czy wynik aktualizacji (użytkownik ją zaakceptował lub odrzucił).
- Ad_storage i analytics_storage istniały już wcześniej (to te same informacje co w parametrze GSC).
- Ad_user_data i ad_personalization to nowość i jest istotna. Pierwszy dotyczy zgody reklamowej, drugi remarketingu. Otóż te dwie wartości NIE mają wpływu na tagi GTM i mają ponoć służyć do wewnętrznych informacji Google. Moim zdaniem Google przygotowuje się na moment, gdy przepisy będą wymierzone nie w cookies, lecz w wykorzystywanie informacji o użytkowniku do tych celów. Jak mówiłem wyżej, informacje nie zawsze podróżują wewnątrz cookie.
Nazewnictwo: w stronę standaryzacji
Poza zmianami technicznymi Google chciał "unormować" sytuację i doprecyzować pojęcia, żeby było jasne, jakich terminów używamy.
Dotyczy to przede wszystkim dwóch sposobów prawidłowego wdrażania zgody: podstawowego i zaawansowanego.
Tryb podstawowy
Najłatwiej spełnić wymagania, ale jest gorszy.
Polega na tym, że żaden tag ani piksel nie jest uruchamiany, dopóki użytkownik nie zaakceptuje banera cookies.
Był bardzo łatwy do wdrożenia: wystarczy powiązać ładowanie kontenera GTM z momentem zaakceptowania cookies przez użytkownika.
Tyle że w ten sposób traciliśmy sporo danych, np. źródło i medium sesji albo stronę docelową, jeśli użytkownik zaakceptował cookies na stronie innej niż landing page.
Tryb zaawansowany
Ten dobry.
Musimy aktywować Consent Mode w naszym kontenerze GTM i używać kompatybilnych tagów, między innymi wszystkich tagów Google.
Czyli jeśli chcesz wdrożyć GA4 przez Consent Mode, normalnie robisz to przez GTM, a nie przez wklejanie go do kodu strony.
Przy wdrożeniu przez GTM uruchamiamy tag Analytics za każdym razem, gdy uruchamia się GTM (zwykle przy ładowaniu strony), ale NIE zapisuje on cookies, dopóki użytkownik nie zaakceptuje banera. Do tego czasu wysyła "pings" z informacjami do swoich serwerów.
Gdy użytkownik zaakceptuje baner, tag zapisze cookie Analytics i zbierze maksymalny zakres informacji.
Typy wdrożenia Consent Mode
Po tym wszystkim widzimy, że ostatecznie możemy wybrać na stronie jedno z trzech podejść do trybu zgody:
- Bez Consent Mode.
- Z Podstawowym Consent Mode.
- Z Zaawansowanym Consent Mode.
#1. Bez Consent Mode
Ignorujemy to, co mówi Google.
Zalety:
Nie musimy robić nic poza upewnieniem się, że przestrzegamy GRDP.
W pewnych okolicznościach możemy używać GA4 bez banera cookies.
Wady:
Nie będziemy mogli prowadzić kampanii remarketingowych ani display w Google Ads.
Najprawdopodobniej dane w GA4 będą gorszej jakości, zależnie od wdrożenia.
Odpowiednie dla stron:
Małych, które używają Analytics w podstawowym zakresie i bez reklam. Zwykle bez celu monetyzacyjnego.
I prawdopodobnie także bez GTM.
#2. Z Podstawowym Consent Mode
Stosujemy zgodę w prosty sposób i zgodnie z GDPR.
Zalety:
Właśnie to: łatwość wdrożenia. Nawet samodzielnego.
Wady:
Jakość danych nie będzie najlepsza.
Odpowiednie dla stron:
Małych lub średnich, które prowadzą niewiele reklam albo żadnych, ale chcą zbierać i analizować pewne dane. I używają do tego GTM oraz GA4.
Tak naprawdę nie potrzebują CDP do przestrzegania GDPR albo wystarczy im bardzo podstawowy.
Pomyśl na przykład o nietransakcyjnych stronach firmowych.
#3. Z Zaawansowanym Consent Mode
Bierzemy się do roboty, bo zależy nam na korzyściach albo po prostu musimy. I wdrażamy cały system.
Zalety:
Możliwość korzystania ze wszystkich rodzajów kampanii Google Ads.
W dużych serwisach jakość danych — przy zachowaniu zgodności z GRDP — się poprawi.
Wady:
Jest to dość skomplikowane, jeśli chcesz zrobić wszystko sam i nie chcesz płacić za CDP.
Musisz dobrze poruszać się po GTM, a czasem mieć profil techniczny albo osobę, która Ci pomoże.
Odpowiednie dla stron:
Średnich lub dużych, które inwestują w reklamę albo zaawansowanie korzystają z Google Analytics.
Projektów, które zarabiają.
Wnioski
Podsumowując, w wersji 2 Consent Mode Google rozszerzył i zwiększył szczegółowość informacji wykorzystywanych przez system. Czyli nie unieważnia tego, co było wcześniej (wersji 1), lecz to rozbudowuje.
Ponadto Google stopniowo standaryzuje system, nadając nazwy różnym typom zgody.
To kolejny krok w technicyzacji analityki i marketingu cyfrowego. Wygląda na to, że branża coraz bardziej dojrzewa i będzie wymagać większych inwestycji w zasoby, jeśli chcesz osiągać poziomy, które jeszcze kilka miesięcy / lat temu były łatwiejsze do zdobycia.
To, jak wpłynie to na Ciebie, zależy od tego, jak intensywnie korzystasz z platform Google: przy niewielkim użyciu wpływ będzie mały, ale przy dużej zależności czeka Cię praca.
W takim przypadku co najmniej będziesz musiał, zaktualizować tag CDP w GTM, jeśli w ogóle jakiegoś używasz, bo być może nie.
Możliwe, że wkrótce rozbuduję ten artykuł albo napiszę nowy o konfiguracji Consent Mode v2 w kilku najpopularniejszych CDP.
Na razie, jeśli interesuje Cię temat i chcesz więcej informacji, czytaj dalej tuż poniżej, bo znajdziesz też średnio zaawansowane, ale darmowe wdrożenie wersji 1 Consent Mode. Zakładam, że v2 nie będzie się bardzo różnić.
Gdy się za to zabiorę, dam znać.
Zanim przejdziesz dalej, myślę, że to Cię zainteresuje
Zarejestruj się i odbierz mój 66-stronicowy przewodnik po Najlepszych darmowych narzędziach cyfrowych dla:
- Marketingu
- Analityki
- UX
- Zarządzania projektami…
A dodatkowo każdego dnia dostaniesz do skrzynki trik lub poradę (taką dobrą), aby ulepszyć swój biznes lub projekt cyfrowy.
Consent Mode v1: oryginalny artykuł
Od chwili pojawienia się Consent Mode mówiło się o nim sporo, choć ku mojemu zaskoczeniu mniej, niż chyba na to zasługuje. Nie jest to zmiana paradygmatu, ale wpływa na dwa fundamentalne obszary analityki:
- Wdrożenie (czyniąc je bardziej złożonym).
- Raportowanie (ponoć poprawiając jakość danych).
Dlatego chcę opowiedzieć Ci o tym systemie i o tym, jak może nam pomóc w zamian za większy poziom rozwoju technicznego potrzebnego do uruchomienia.
Czy warto?
To pozostawiam Tobie do decyzji po przeczytaniu artykułu.
Czym jest Consent Mode
Consent Mode to odpowiedź Google na GDPR: system wykorzystujący GTM, który pozwala przestrzegać prawa dotyczącego prywatności , a jednocześnie umożliwia niektórym tagom — takim jak Google Analytics i Google Ads — zbieranie części danych użytkowników odwiedzających nasze strony.
W istocie jest to system pomiarowy cookieless, który nie jest tak dokładny jak sytuacja, gdy snippet Google Analytics wstawialiśmy zawsze od razu przy ładowaniu strony (czyli przed GDPR), ale jest krokiem naprzód względem uruchamiania tagu dopiero po zaakceptowaniu cookies przez użytkownika.
Żeby wyjaśnić to jeszcze lepiej, zależnie od zbieranych danych mamy trzy możliwości wdrożenia Google Analytics:
- Ładować tag dopiero po zaakceptowaniu cookies przez użytkownika: tracimy dużo danych, zwłaszcza jeśli użytkownik nie zaakceptuje cookies na landing page, lecz dopiero kilka stron później. Spełnia GDPR w 100%.
- Zawsze ładować tag bez cookies przez Consent Mode: tracimy dane, ale mniej niż wcześniej (zaraz o tym porozmawiamy). Gdy użytkownik zaakceptuje, ładujemy zwykły tag z jego cookies. To również spełnia GDPR w 100%.
- Ładować zwykły tag bez czekania, aż użytkownik zaakceptuje cookies: zbieramy maksimum danych. Szkoda tylko, że jest to nielegalne, bo nie spełnia GDPR.
Skoro trzy możliwe scenariusze są już jasne, w tym artykule skupię się na drugim, który będzie — jeśli już nim nie jest — standardem wdrożenia w projektach analitycznych dla biznesu.
Zanim przejdziemy do szczegółów danych, dodam, że Consent Mode ma też ułatwiać uruchamianie innych tagów lub pikseli (Facebook, afiliacja) zależnie od uprawnień udzielonych przez użytkownika.
To zostawimy na później, bo jak mówiłem, w tym artykule skupiam się na korzyściach dla pomiaru w Google Analytics, a tutaj jest o czym mówić.
Zalety Consent Mode w GA4
Główną zaletą stosowania tego systemu przy wdrażaniu GA4 jest to, że dzięki dodatkowym zbieranym danym Google Analytics będzie w stanie wywnioskować część danych, których nie zebrano, modelując posiadane informacje własnymi algorytmami.
Dzięki temu takie metryki jak liczba dziennych użytkowników i ich cechy (kraj, kampania) będą znacznie bliższe rzeczywistości. Wpłynie to też na metryki pochodne, np. współczynnik konwersji.
Google nazywa te dane „modelowanymi”, w odróżnieniu od danych zbieranych normalnie („obserwowanych”).
A jeśli spełnimy wymagania, które zaraz zobaczymy, w panelu administracyjnym GA4 będziemy mogli wybrać, czy używać obu typów danych („mieszanych”, jak je nazywa), czy wyłącznie obserwowanych (czyli tego, co widzieliśmy dotąd):

Wymagania wstępne
Przechodząc do samych wymagań, mamy dwa rodzaje, te techniczne -związane z wdrożeniem systemu- oraz wolumenowe -związane z ilością danych potrzebnych, aby GA4 poprawnie szacował, a system był wiarygodny-.
Zacznijmy od tych drugich.
Wymagane wolumeny
Jeśli zajrzymy do dokumentacji Analytics, przeczytamy, że:
“Usługa zbiera co najmniej 1000 zdarzeń dziennie z analytics_storage='denied' przez co najmniej 7 dni.
Usługa ma co najmniej 1000 dziennych użytkowników wysyłających zdarzenia z analytics_storage='granted' przez minimum 7 z ostatnich 28 dni.
Model może potrzebować ponad 7 dni, aby osiągnąć próg danych w tym okresie 28 dni. Mimo to możliwe jest, że nawet dodatkowe dane nie wystarczą, by Analytics wytrenował model.
Modele zachowań zaczynają działać od dnia, w którym dana usługa spełni wymagania.
W rzadkim przypadku, gdy usługa, która wcześniej spełniała wymagania, przestanie je spełniać, dane szacunkowe przestaną być dostępne. Jeśli usługa ponownie spełni wymagania, dane szacunkowe znów będą dostępne. Dane szacunkowe będą dostępne wyłącznie od dnia, w którym usługa ponownie zaczęła spełniać wymagania.”
Dobrze, jeśli zastanawiasz się, czym jest analytics_storage, to chodzi o zgodę użytkownika na cookies analityczne. “denied” oznacza, że JESZCZE ich nie zaakceptował.
Ponadto, aby uzyskać pełną funkcjonalność (zwłaszcza w związku z aktywacją Signals), GA4 będzie wymagać również zgody na cookies reklamowe, czyli ad_storage.
Wymagania techniczne
Oprócz tych wolumenów danych przed rozpoczęciem musimy spełnić kilka warunków:
- Musimy mieć wdrożony GTM na stronie w jeden z możliwych sposobów:
- Wstawienie do kodu.
- Za pomocą pluginu (tak mam u siebie).
- Przez opcje motywu.
- Strumień danych internetowych GA4 wdrożony przez GTM.
- Baner cookies pozwalający co najmniej zaakceptować lub odrzucić cookies analityczne i reklamowe. Może być wdrożony:
- Za pomocą kodu napisanego na zamówienie.
- Plugin CMS-u (tak mam u siebie).
Gdy wszystko to będzie wdrożone, możemy zacząć konfigurować cały system.
Proces
Zanim jednak cokolwiek skonfigurujemy, najpierw musimy zrozumieć, jak będzie działał system, ponieważ kolejność elementów ma znaczenie.
Gdy nowy użytkownik wejdzie na stronę, powinno wydarzyć się kolejno:
- Ładuje się tag początkowego stanu Consent Mode w GTM. W tym momencie wartości analytics_storage i ad_storage mają status “denied”, ponieważ użytkownik jeszcze niczego nie zaakceptował.
- Z GTM ładuje się tag GA4 bez cookies, ponieważ Consent Mode jest aktywny.
- Pojawia się baner cookies. Użytkownik ma tu trzy możliwości:
- Jeśli nie zaakceptuje cookies: na każdej stronie będzie ładowany tag GA4 cookieless, z częściowymi informacjami, które GA4 będzie modelować.
- Si acepta solo algunas cookies: en este caso, GA4 recogerá los datos correspondientes a analytics_storage (los principales) o a ad_storage (secundarios) en función de lo que haya aceptado el usuario.
- Si acepta todas las cookies: se mandará la aceptación a GA4 y se empezará a recoger la información completa.
Ważne: niezależnie od opcji wybranej przez użytkownika, na każdej stronie najpierw w GTM zostaną załadowane i przesłane do GA4 wartości analytics_storage i ad_storage. To najbardziej złożona / techniczna część wdrożenia.
Jak skonfigurować Consent Mode w WordPress
Skoro rozumiemy już, jak wszystko ma działać, możemy zabrać się do pracy.
Jedno wyjaśnienie: zależnie od Twojej strony może pasować Ci inny system. Dlatego zostawiam tu dwa poradniki pokazujące cały proces z użyciem pluginów WordPress:
- Z Cookiebot: być może najłatwiej, bo ma dedykowany szablon w GTM. Problem w tym, że darmowa wersja tego CMP pozwala na maksymalnie 50 URL-i w witrynie, co dla większości będzie za mało. Jeśli Twój projekt ma mniej niż 50, zacznij tutaj (metoda 3).
- GDPR Cookie Compliance: tak mam to wdrożone u siebie, bo mam ponad 50 URL-i na stronie. Wprowadziłem jednak kilka zmian przy aktywacji tagu GA4 i właśnie na tym wariancie oprę instrukcję krok po kroku, dodając kilka komentarzy.
Teraz już naprawdę krok po kroku.
#1. Zainstaluj plugin
Instalujemy ten plugin w WordPress:
https://es.wordpress.org/plugins/gdpr-cookie-compliance/
Jeśli do cookies używamy innego, wyłączymy go, gdy nowy system zacznie działać.
Teksty i przyciski możesz skonfigurować dowolnie, ale sekcję „Cookies stron trzecich” ustawimy tak:

A „Dodatkowe cookies” tak:

Zapisujemy wszystko.
Jeśli pamiętasz, mówiłem, że na każdej stronie musimy wysłać do GA4 stan zgód użytkownika, żeby wiedział, jakie dane zapisywać i w jaki sposób (analytics_storage i ad_storage, pamiętasz).
Dodamy teraz do WordPress kod, który przy każdym ładowaniu strony odczyta stan zgód z pluginu i wyśle do DataLayer dwie zmienne z odpowiednimi wartościami:
- Domyślnie początkowy stan zgody dla obu musi wynosić “denied” (odrzucono).
- Gdy użytkownik zaakceptuje jakiś typ cookies, plugin zarejestruje zmianę, a przy kolejnym ładowaniu strony ten kod odczyta już zmienioną wartość (na stronie, na której użytkownik zaakceptował zgodę, zmianę już wyślemy do GTM).
Trzeba dodać to do pliku functions.php naszego motywu potomnego:
/*Función GDPR*/
if (!is_admin()){
if ( function_exists( 'gdpr_cookie_is_accepted' ) ) {
/* supported types: 'strict', 'thirdparty', 'advanced' */
/*Analítica*/
if ( gdpr_cookie_is_accepted( 'thirdparty' ) ) {
?>
<script>
dataLayer = [{
'cookies_analitica': 'granted'
}];
</script>
<?php
} else {
?>
<script>
dataLayer = [{
'cookies_analitica': 'denied'
}];
</script>
<?php
}
/*Marketing*/
if ( gdpr_cookie_is_accepted( 'advanced' ) ) {
?>
<script>
dataLayer.push({
'cookies_marketing': 'granted'
});
</script>
<?php
} else {
?>
<script>
dataLayer.push({
'cookies_marketing': 'denied'
});
</script>
<?php
}
}
}
Przypominam, że kod wziąłem stąd.
Możemy dodać go przez FTP albo z poziomu panelu WordPress, ale uważajmy, co tu zmieniamy, jeśli nie mamy doświadczenia:

W ten sposób przy każdym ładowaniu strony pobierzemy właściwą wartość przez zmienne warstwy danych GTM i przekażemy ją do GA4.
#3. Przekaż prawidłowe wartości zgody do DataLayer
Aby przekazać do GA4 wartości analytics_storage i ad_storage, użyjemy dwóch zmiennych DataLayer: jednej ze stanem zgody użytkownika na cookies analityczne i drugiej na reklamowe.
Musimy utworzyć obie tak, jak pokazuję.
Cookies analityczne

Najważniejsza jest nazwa zmiennej: cookies_analitica.
Cookies reklamowe

Najważniejsza jest znowu nazwa zmiennej: cookies_marketing.
#4. Aktywuj Consent Mode
To akurat proste. Robi się to w ustawieniach kontenera:

#5. Zaimportuj szablon Simo Ahava
Jeśli czytałeś jakiś mój inny artykuł o GTM, byłoby dziwne, gdybym nie wspomniał największego światowego eksperta od wdrożeń GTM: Simo Ahava.
Simo udostępnia nam szablon, który bardzo ułatwi życie przy konfigurowaniu zachowania uprawnień udzielonych przez użytkownika w zakresie cookies.
Aby go zaimportować, w sekcji Szablony, wyszukaj “consent” i kliknij ten, który zaznaczam:

#6. Utwórz tagi Consent Mode
Po zaimportowaniu szablonu utworzymy dwa potrzebne tagi zgody: początkowy, który ładuje się na wszystkich stronach przed pozostałymi tagami, oraz aktualizujący, uruchamiany po zmianie przez użytkownika zgody na jakiś typ cookies.
Początkowy
Po zaimportowaniu szablonu Simo będziemy mieć nowy typ tagu Consent Mode:

Utwórzmy nowy tego typu z taką konfiguracją:

Jest tu kilka rzeczy do omówienia:
Najpierw trzeba zrozumieć, do czego służy ten tag.
To właśnie ten tag informuje pozostałe tagi korzystające z Consent Mode (np. GA4), które cookies użytkownik zaakceptował.
Dlatego tag ten ładuje się w GTM przed wszystkimi innymi, a jego polecenie to Default.
Tuż poniżej widzimy, że tag uwzględnia 5 typów cookies:
- Analityczne: odnoszą się do analytics_storage.
- Reklamowe: odnoszą się do ad_storage.
- Personalizacja.
- Funkcjonalność.
- Bezpieczeństwo.
Dwa ostatnie GDPR pozwala domyślnie przypisać użytkownikowi.
Cookies personalizacyjne służą do polecania filmów na YouTube, piosenek na Spotify lub produktów na Amazon. Nie mają znaczenia dla GA4.
Pozostałe dwa, które są tu najważniejsze, wyjaśniliśmy już wcześniej.
Po tym wyjaśnieniu rozumiesz, dlaczego bezpieczeństwo i funkcjonalność zostawiamy jako “granted” (czyli użytkownik udziela nam zgody na ich instalację).
Wartość cookies analitycznych i reklamowych wczytamy zależnie od tego, co użytkownik zrobił wcześniej (czy zaakceptował je, czy nie).
Tę wartość uzyskaliśmy dzięki kodowi dodanemu do pliku functions.php i jest ona zapisana w dwóch zmiennych DataLayer utworzonych wcześniej. Dlatego ustawiamy te zmienne jako domyślny stan zgody.
Pamiętaj, że gdy użytkownik wchodzi na stronę, przy pierwszym ładowaniu ich wartość będzie wynosiła “denied”, ale na kolejnych stronach może się już zmienić, jeśli zaakceptował jakiś typ cookies.
Jak mówiłem, wszystko to znajduje się w kodzie pliku functions.php, więc jeśli wydaje Ci się to skomplikowane i po prostu chcesz, żeby działało, skopiuj go i skonfiguruj dokładnie tak samo.
Na koniec cookies personalizacyjne możemy ustawić w GA4 jako “denied”, ale jeśli zbierasz na stronie zgodę na ten typ cookies, bo ich używasz, możesz zastosować zmienną warstwy danych tak jak dla dwóch poprzednich (musisz wtedy zmodyfikować kod w functions.php, oczywiście).
Jeśli chodzi o zaznaczone opcje Other Settings warto wiedzieć, że pomagają dokładniej przypisać kampanię w zamian za dodanie parametrów do URL-i. Zalecam zostawić je włączone.
Na koniec reguła. Tu są nowości.
Jeśli spojrzysz, zobaczysz, że to Consent Initialization – All Pages.
Ta reguła jest domyślnie dostępna w GTM i jest jedną z nowych, które Google dodał do narzędzia wraz z Consent Mode.
To właśnie ta reguła sprawia, że ten tag ładuje się w GTM przed wszystkimi innymi, dzięki czemu pozostałe tagi mogą odczytać jego wartości i zachować się odpowiednio.
Informacyjnie dodam, że jeśli Consent Mode jest aktywny, GA4 zbiera w swoich żądaniach wartość nowego parametru (“gcs”). Ten parametr może mieć cztery wartości:
- G100: stan początkowy, brak akceptacji cookies analitycznych i reklamowych.
- G101: zaakceptowano cookies analityczne.
- G110: zaakceptowano cookies reklamowe.
- G111: zaakceptowano oba typy cookies.
To właśnie wartość tego parametru sprawia, że GA4 zbiera różne dane użytkownika i decyduje, jak później je przetworzyć.
Gdy użytkownik coś zaakceptuje
Dobrze, przejdźmy do drugiego tagu Consent Mode, który aktualizuje zgody użytkownika (przy okazji zmieniając wartość parametru GCS).
Ten krok ma więcej treści, bo oprócz samego tagu Consent Mode, musimy wcześniej utworzyć inne tagi , które zaktualizują wartości zmiennych DataLayer utworzonych wcześniej.
Tagi wysyłające aktualizację zgody do DataLayer
W zależności od tego, czy użytkownik zaakceptuje wszystkie cookies, czy tylko część, wysłanie do DataLayer będzie wyglądało inaczej.
Zacznijmy od najczęstszego przypadku.
Użytkownik akceptuje wszystkie cookies
Na stronie plugin dodał nam taki przycisk:

Dzięki niemu użytkownik akceptuje wszystkie cookies.
Gdy to zrobi, wyślemy do GTM tag niestandardowego HTML z takim kodem:
<script>
dataLayer.push({
'event': 'guardar_cookies',
'cookies_analitica': 'granted',
'cookies_marketing': 'granted'
})
</script>
Kod zmieni wartość naszych zmiennych DataLayer cookies_analitica i cookies_marketing.
Jego konfiguracja będzie wyglądać tak:

Widzimy tu powyższy kod i regułę kliknięcia na wspomnianym przycisku, z taką konfiguracją:

Klasa przycisku odpowiada wyrażeniu regularnemu: (moove-gdpr-infobar-allow-all)|(moove-gdpr-modal-allow-all).
I to wszystko.
Użytkownik aktualizuje część cookies
Przejdźmy do przypadku, gdy użytkownik nie akceptuje wszystkich, tylko niektóre.
Dzieje się tak, gdy wchodzi w ustawienia banera i zapisuje je tutaj:

Kod wygląda tak:
<script>
var check_marketing = document.querySelector('#advanced-cookies .cookie-switch input').checked;
if(check_marketing){
var cookies_marketing = 'granted';
} else{
var cookies_marketing = 'denied';
}
var check_analitica = document.querySelector('#third_party_cookies .cookie-switch input').checked;
if(check_analitica){
var cookies_analitica = 'granted';
} else{
var cookies_analitica = 'denied';
}
dataLayer.push({
'event': 'guardar_cookies',
'cookies_analitica': cookies_analitica,
'cookies_marketing': cookies_marketing
})
</script>
Robimy to samo: tworzymy tag niestandardowego HTML z taką konfiguracją:

W którym nowa reguła musi wyglądać tak:

Klasa kliknięcia będzie taka: moove-gdpr-modal-save-settings.
Niestandardowe zdarzenie zapisywania cookies
Jeśli przyjrzysz się dwóm poprzednim fragmentom kodu, zobaczysz, że w obu przypadkach wysyłamy do DataLayer niestandardowe zdarzenie: guardar_cookies.
Za chwilę wyjaśnię dlaczego, ale najpierw utwórzmy regułę z tym zdarzeniem:

Tag aktualizacji Consent Mode
Kiedy wszystko to jest już utworzone, przechodzimy do drugiego tagu Consent Mode, który aktualizuje zgody użytkownika.
Konfiguracja wygląda tak:

Gdzie:
- Polecenie to Update, ponieważ to ono aktualizuje wartości.
- Wartość zmiennych DataLayer została zaktualizowana i tutaj pobieramy nową.
- Reguła to ta, którą właśnie utworzyliśmy — uruchamia tag natychmiast po aktualizacji zgód użytkownika.
Na tym kończymy konfigurację. Jak widzisz, w ogóle nie ruszaliśmy konfiguracji GA4, a jego reguła nadal będzie ustawiona na All pages:

Testy
Czas na testy.
Najpierw zainstalujemy to rozszerzenie jeśli jeszcze go nie mamy, żeby usuwać cookies.
Następnie instalujemy to drugie żeby widzieć tagi Google.
Potem robimy tak:
Aby zasymulować zachowanie nowego użytkownika, usuwamy je, klikając rozszerzenie i ikonę kosza:

#2. Odśwież stronę
W ten sposób sprawdzamy, że po usunięciu rzeczywiście nie ma już cookies Analytics:

#3. Otwórz podgląd w GTM
Strona przeładuje się i sprawdzimy, że:
- Ładuje się GTM i tag GA4 (w moim przypadku kilka zainstalowanych):

- Nie ładuje się żadne cookie Analytics:

To oznacza, że GA4 otrzymuje dane bez cookies. Idziemy dobrze.
Klikamy przycisk akceptacji wszystkich cookies albo tylko wybranych.
Sprawdzamy, czy dodano cookies GA4:

Dodatkowo, jako ciekawostkę, możemy zobaczyć w konsoli, że wartość parametru GCS się zmieniła:

To oznacza, że wszystko zadziałało tak, jak powinno i od tej chwili, gdy tylko spełnimy opisane wcześniej wymagania wolumenowe, będziemy mogli korzystać z modelowania danych GA4.
Pytania
Najważniejsze pytanie, które może przyjść Ci do głowy, brzmi: co się stanie, jeśli użytkownik zaakceptuje cookies na stronie innej niż strona docelowa.
W przeprowadzonych testach nie udało mi się zobaczyć, jak GA4 przetwarza tę zmianę. Natomiast w BigQuery powoduje to, że żądania z sesji użytkownika z parametrem gcs=G100 sprzed akceptacji cookies zmieniają się w żądania z gcs=G111, dzięki czemu dane mogą zostać przetworzone w pełni (ważne dla dokładnych danych o źródle lub landing page).
Dlatego skłaniam się ku temu, że GA4 traktuje to podobnie, choć, jak mówię, nie udało mi się tego potwierdzić.
Drugie najczęstsze pytanie brzmi ile precyzji zyskamy.
I na to też nie mam odpowiedzi, bo żeby to sprawdzić, trzeba by porównać wdrożenie GA4 z innym, które zawsze ładuje się bezpośrednio na stronie (bez GTM), jak robiliśmy dawniej.
A to jest sprzeczne z GDPR.
Poza tym nie mam żadnej pewności, czy aktywny Consent Mode w kontenerze GTM, którego tag początkowy ładuje się przed pozostałymi, nie wpływa na tag GA4 ładowany poza kontenerem. Nie powinien, ale moje testy nie dały mi jednoznacznej odpowiedzi.
Wnioski
Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem Ci, czym jest Consent Mode, jakie może dać korzyści i jak wdrożyć go na stronie z WordPress.
Poświęciwszy tematowi sporo czasu, na koniec wyciągam kilka wniosków:
Pierwszy jest taki, że Consent Mode zostanie z nami na dobre, ponieważ wszystko, co pozwala zbierać dane pomagające optymalizować kampanie, jest mile widziane.
Drugi jest taki, że jego wdrożenie nie jest całkiem proste. Jeśli jesteś deweloperem, skonfigurujesz wszystko dość szybko, ale jeśli nie, ciągłe zarządzanie wartością zgody nie jest czymś natychmiastowym.
To pogłębia technicyzację analityki cyfrowej, do czego dochodzi jeszcze fakt, że wygląda na to, iż będzie ona bardziej przydatna w integracjach z BigQuery.
Mimo wszystko, przy masowym wdrażaniu GA4 właśnie teraz może to być dobry moment, by zająć się tematem zamiast odkładać go w nieskończoność.
Pozostają pytania dotyczące czarnej skrzynki, jaką jest modelowanie danych , które prowadzi Google, będąc jednocześnie sędzią i stroną (czy będzie faworyzować własny ruch?), choć w tym przypadku wolę mu zaufać.
Krótko mówiąc: nowy sposób rozumienia analityki po początkowym „wszystko wolno” i późniejszym „prawie nic nie wolno” GDPR. Potrzeba więcej czasu i danych, by ocenić, czy w prostych wdrożeniach będzie to opłacalne.


Dodaj komentarz