W pracy nad SEO każdej witryny niezbędnym krokiem jest analiza sitemap.
Sprawdzenie, czy istnieje, co zawiera i czy można ją ulepszyć…
W małych witrynach jest to ważne, ale w dużych, takich jak wielomarkowe sklepy ecommerce, ma znaczenie absolutnie kluczowe, ponieważ w takich projektach optymalizacja crawl budget –czasu przydzielonego botowi Google na crawlowanie naszej witryny– jest koniecznością, jeśli chcemy dobrze pozycjonować się na konkurencyjne frazy.
Jednym ze sposobów, by to osiągnąć, jest właściwe zarządzanie sitemapą.
W tym artykule wyjaśnię, jak ją analizować. Najpierw jednak, jeśli dopiero zaczynasz przygodę z SEO, zacznijmy od podstaw…
Índice de Contenidos del Artículo
Czym jest Sitemap?
Sitemap, czyli Sitemap.xml, to po prostu plik lub zestaw plików w formacie .xml które informują boty, jakie adresy URL tworzą naszą witrynę.
Jeśli nie wiesz, plik .xml zawiera wiele rekordów, z których każdy ma różne wartości określonych cech:

Choć wygląda właśnie tak, pomyśl o nim jak o pliku Excel, w którym każdy wiersz przedstawia rekord, a każda kolumna wartość tego rekordu dla określonej cechy.
Możesz go nawet otworzyć w Excelu:

Jak już mówiłem, plik ten powinien zawierać wszystkie adresy URL naszej witryny, które chcemy udostępnić Google do crawlowania.
To ważne rozróżnienie, ponieważ mogą istnieć adresy URL, których z różnych powodów nie chcemy indeksować (informacje prawne, panel klienta użytkownika) i które nie powinny trafiać do sitemapy.
Plik trzeba przesłać na nasz serwer. Gdy już się tam znajdzie (każdy CMS potrafi go w jakiś sposób wygenerować), przekażemy jego URL do Google Search Console, aby crawler Google zaczął go przeglądać.
Skoro już wiesz, czym jest, wyjaśnię, jak go analizować.
Proces analizowania Sitemapy
Skorzystam z Screaming Frog, prawdopodobnie najpotężniejszego narzędzia do pracy nad SEO on-page.
Na początek zainstaluj je na swoim komputerze.
Gdy już je masz, pokażę, jak wykonać trzy niezbędne kroki.
#1. Ustalenie adresu URL Sitemapy
Aby przeanalizować sitemapę, najpierw trzeba ją zdobyć.
Jeśli chodzi o naszą witrynę lub projekt, którym zarządzamy, zawsze możemy zajrzeć do GSC.
Jeśli jednak chcemy przeanalizować sitemapę konkurencji (tak, to też można zrobić), musimy ją odnaleźć.
W tym celu otwieramy plik robots.txt.
Plik ten znajduje się w katalogu głównym domeny. Przykład:
https://www.yopongoelhielo.com/robots.txt
Po jego otwarciu zobaczymy coś takiego:

Znajdziemy tam potrzebny adres URL.
Następnie kopiujemy go i otwieramy Screaming Frog.
#2. Konfiguracja Screaming Frog
Tutaj zmienimy dwie rzeczy.
Pierwsza jest opcjonalna i szczerze mówiąc, nie zauważyłem, aby zmieniała wyniki, ale robię to z przyzwyczajenia.
Mam na myśli otwarcie ustawień i, w sekcji „User-Agent”, wybranie Googlebot (Smartphone), aby zasymulować crawler Google:

Druga zmiana jest obowiązkowa i polega na przełączeniu Screaming Frog w tryb listy, aby narzędzie crawlowało wyłącznie adresy URL z sitemapy i żadnych innych:

#3. Importowanie Sitemapy
Teraz klikamy Importuj a następnie „Pobierz sitemapę XML”:

Wklejamy do programu adres URL sitemapy skopiowany z robots.txt:

Po zatwierdzeniu program zacznie crawlować adresy URL z sitemapy:

Jeszcze jedno: jeśli podany adres URL prowadzi do „sitemapy sitemap”, czyli sitemapy „indeksowej” zawierającej inne sitemapy (to bardzo częste, jeśli generujesz ją w WordPress za pomocą wtyczki SEO Yoast), program może zapytać, czy chcemy przetworzyć wszystkie adresy URL. Wtedy odpowiadamy twierdząco.
Przygotowania mamy już za sobą.
Gdy Screaming Frog zakończy przetwarzanie całej sitemapy, zaczyna się właściwa analiza.
Wnioski i punkty do analizy
Po zebraniu informacji przez narzędzie będziemy mogli odpowiedzieć na kilka pytań istotnych z punktu widzenia SEO.
Ile adresów URL znajduje się w sitemapie?
Screaming Frog poda tę liczbę:

Warto porównać tę liczbę na przykład z liczbą adresów URL zaindeksowanych w Google, którą uzyskujemy z Google Search Console:

Jeśli występują różnice –a zwykle występują– musimy znaleźć przyczynę. I ocenić, czy te różnice są uzasadnione.
Przy okazji zaleca się, aby każda sitemap zawierała maksymalnie 1 000 adresów URL. Jeśli witryna ma ich więcej, najlepiej utworzyć kilka sitemap dostępnych z sitemapy głównej.
Szczerze mówiąc, robię to jednak tylko wtedy, gdy widzę problemy z indeksowaniem w GSC.
Czy w sitemapie są nieindeksowalne adresy URL?
Wszystkie adresy URL w sitemapie powinny nadawać się do indeksowania. W końcu indeksowanie adresów URL jest podstawowym celem sitemap, dlatego nie powinniśmy umieszczać w nich żadnych adresów „nieindeksowalnych”.
Screaming Frog wskaże, jeśli takie istnieją:

Innym sposobem wyświetlenia tych danych oraz części informacji, które jeszcze omówimy, jest specjalne menu sitemapy:

Czy zawiera adresy URL zablokowane w robots.txt lub kanonikalizowane?
W tej kolumnie sprawdzimy, czy występuje któryś z tych przypadków, choć nie powinien.

Mówiąc o „kanonikalizowanych” adresach URL, mamy na myśli adresy z sitemapy, których meta „canonical” wskazuje inny adres URL. W sitemapie powinien pojawić się wyłącznie ten drugi.
Jeśli zobaczymy taki adres URL, wystarczy go kliknąć, aby narzędzie pokazało adres kanoniczny (ten, który powinien znaleźć się w sitemapie):

Czy są strony paginacji?
Przez strony paginacji rozumiem stronę 2 i kolejne strony wyświetlane na listach produktów sklepu ecommerce lub listach artykułów na dowolnym blogu.
Żadna z nich nie powinna znajdować się w sitemapie.
Aby to sprawdzić, patrzymy na tę kolumnę i kontrolujemy wzrokowo czy takich stron nie ma:

Czy są strony osierocone?
Strona osierocona to taka, do której nie prowadzą żadne linki kierujące na nią z innych stron witryny.
Oznacza to, że można do niej wejść tylko po wpisaniu znanego adresu URL, więc nie jest ona istotna dla witryny.
Strona znajdująca się w Sitemapie powinna być ważna, dlatego nie powinniśmy dodawać do niej żadnych stron osieroconych.
Tutaj możemy sprawdzić, czy ich nie ma:

Czy są kody 301 lub 404?
Są to dwa kody odpowiedzi zwracane przez serwer po zażądaniu zasobu, na przykład strony internetowej.
Tutaj możemy zobaczyć wartości kodów dla każdego adresu URL z sitemapy:

Kody 301 oznaczają przekierowania.
Sitemap powinna zawierać wyłącznie docelowe adresy URL, ponieważ przekierowania marnują niezwykle cenny czas bota Google.
Kody 404 oznaczają błędy spowodowane nieistniejącymi adresami URL. Oczywiście w naszej sitemapie nie powinno być żadnego takiego adresu.
Znaczenie stron
Do tej pory analizowaliśmy błędy.
W dużych witrynach pozostaje nam sprawdzić, czy wszystkie uwzględnione strony są istotne, czy też warto nieco „przyciąć” sitemapę, aby crawler Google nie „zapuścił się w zarośla” (lepiej tego ująć się nie dało).
Tutaj decyzja, czy wykluczyć adresy URL, należy już do ciebie (lub twojego specjalisty SEO).
Jak widać wyżej, sitemap witryny Yo pongo el hielo zawiera 22k adresów URL, podczas gdy Google zaindeksował 30k, a 230k crawlował bez indeksowania, czyli jedenaście razy więcej:

Wszystkie te adresy URL mają dla nas drugorzędne znaczenie i nie chcemy, aby pojawiały się w SERP-ach Google kosztem pogorszenia pozycji innych adresów, które bezwzględnie powinny się tam znaleźć.
Dlatego między innymi pozostawiamy je poza sitemapą.
Mam nadzieję, że ten przykład jasno pokazuje, jak dopracować sitemapę.
W ten sposób omówiliśmy punkty analizy, które warto sprawdzić w sitemapie witryny, aby utrzymać ją w dobrej kondycji.
Nie było tak źle, prawda?
Wnioski
W całym artykule zobaczyłeś, jak analizować sitemapę witryny i jakie elementy trzeba sprawdzić.
Mam nadzieję, że zapamiętasz, iż analiza sitemapy witryny wcale nie jest skomplikowana (jej naprawa to oczywiście inna sprawa).
Proces obejmuje tylko trzy kroki, a narzędzie robi wszystko za nas. Punktów do analizy również nie jest zbyt wiele…
Gdyby tylko wszystkie elementy zarządzania witryną były równie proste…
Tak czy inaczej, co tydzień publikuję artykuł o biznesie cyfrowym – jedne tematy są prostsze, inne trudniejsze, jak to zwykle bywa.
Nowy artykuł możesz otrzymywać e-mailem w każdy czwartek, zapisując się tutaj.

Dodaj komentarz